Dopiero co Lechia Gdańsk zaprzeczała, że jej trenerem może zostać Dariusz Wdowczyk, a mamy kolejne rewelacje dotyczące biało-zielonych donosi ekstraklasa.wp.pl.

Otóż Michał Probierz obejmie Śląsk Wrocław, a za niego na ławce trójmiejskiej drużyny może pojawić się Czesław Michniewicz.

Pisze o tym tygodnik "Piłka Nożna". Mało tego, cytuje też samego Michniewicza, który przyznaje, otrzymał sygnał od biało-zielonych. - Było zapytanie w tej kwestii, ale nie wiem, jak się potoczą sprawy z sympatykami Lechii.

Ci mogą być przeciwni, bo Michniewicz mieszka w Gdyni, trenował kiedyś Arkę.

"PN" przedstawia następujący plan wydarzeń. Probierz odejdzie do Wrocławia, bo jest "człowiekiem" byłego właściciela Lechii Andrzeja Kuchara. Ten zaś we wrocławskim klubie umieścił już w roli prezesa Pawła Żelema - do niedawna jednego z zarządców Lechii. A że pozycja Stanislava Levego słabnie z dnia na dzień....

W Gdańsku może zwolnić się miejsce i stąd właśnie m.in. kandydatura Michniewicza. Jak to ujmuje tygodnik, o takiej możliwości "kuluary aż huczą".

Lechia Gdańsk na razie zareagowała na doniesienia, że po sezonie Probierza może zastąpić Dariusz Wdowczyk. ""Zarząd Lechii Gdańsk SA nie planuje zmiany na stanowisku pierwszego trenera zespołu seniorów" - ogłosili gdańszczanie dodając, że Probierz cieszy się pełnym zaufaniem.

Gdański klub jest w fazie przekształceń właścicielskich, nowi włodarze opracowują nowy plan na drużynę więc... na razie zaprzeczenia Lechii są czymś normalnym. Oficjalnie nikt przecież nie przyzna, że chce zmienić trenera.

Skoro jednak "kuluary aż huczą....".

Jeżeli zmiana ma jednak nastąpić, mamy nadzieję że władze klubu pójdą po rozum do głowy i nie zatrudnią kogoś związanego z klubem z Gdyni.

Źródło: ekstraklasa.wp.pl