Mniejszościowi akcjonariusze Lechii nie dowiedzieli się, kto jest nowym właścicielem WCF, a tym samym kontroluje większościowy pakiet akcji klubu informuje Trojmiasto.pl.

Maciej Bałaziński, który przedstawił się jako pełnomocnik nowych właścicieli, zdradził jedynie, że ambicją jego mocodawców jest to, aby biało-zieloni najpóźniej w przyszłym sezonie włączyli się do walki o awans do Ligi Europejskiej. Do zarządu ma wejść osoba, która będzie odpowiedzialna za sprawy sportowe. Fundusze na rozwój drużyny mają pochodzić m.in. od klientów niemieckiej grupy ETL. W drodze na zgrupowanie do Turcji jest 22-letni obrońca z Serbii, Filip Mladenović, którym opiekuje się szwajcarska agencja menedżerska Graf Sports International.

W środę wieczorem na PGE Arenie doszło do spotkania prawnika z mniejszościowymi akcjonariuszami.

- Jesteśmy nieco rozczarowani. Nie dowiedzieliśmy się, kto jest nowym właścicielem pakietu większościowego klubu. Przedstawiono jedynie ogólne zamierzenia - mówi dla Trojmiasto.pl jeden z mniejszościowych akcjonariuszy.

Bałaziński zapewnił na spotkaniu, że odbył już rozmowy z przedstawicielami władz Gdańska oraz Grupy Lotos, który jest sponsorem strategicznym klubu.

- O tym kto przejął Lechię, mamy dowiedzieć się w tym samym czasie co wszyscy, czyli na konferencji prasowej, której daty dokładnej jednak nie podano - dodaje inny z mniejszościowych akcjonariuszy.

Z informacji podanych na zebraniu wynika, że intencją inwestorów jest, aby Lechia na stałe weszła do grona drużyn, które występują w europejskich pucharach. Jednak w rundzie wiosennej przed biało-zielonych nie będzie jeszcze takiego zadania. Walka o awans do Ligi Europejskiej ma zostać postawiona przed drużyną w przyszłym sezonie.

Środki na rozwój Lechii mają pochodzić m.in. od klientów niemieckiej grupy ETL, która należy do Franza-Josefa Wernze. Wiele wskazuje na to, że pieniądze mogą pochodzić od funduszy inwestycyjnych zarządzanych przez ETL.

Za powodzenie strony sportowej przedsięwzięcia ma odpowiadać zaś grupa menedżerów skupiona m.in. wokół Adama Mandziary

Nowi właściciele zamierzają wprowadzić do zarządu osobę, która przejmie pieczę nad sprawami sportowymi w spółce. Zadbają jednocześnie nad utrzymaniem płynności finansowej klubu. W tym celu ma zostać odłożona w czasie spłata pożyczki, które zaciągnęła Lechia wobec WCF.

- Padła też obietnica, że zmniejszony zostanie procent, który zostanie naliczany od tych kwot - mówi jeden z mniejszościowych akcjonariuszy.

Przypomnijmy, że Lechia zaciągnęła wobec WCF pożyczki na łączną kwotę 11,4 miliona złotych, które były oprocentowane na 6 procent w skali roku.

Potwierdzono, że trenerem biało-zielonych pozostanie Michał Probierz.

Źródło: Trojmiasto.pl