Po obecnym sezonie Lechię czekają duże ruchy kadrowe informuje trojmiasto.sport.pl.

Wśród piłkarzy, którzy mogą pożegnać się z gdańskim klubem, są m.in. Rafał Janicki, Paweł Buzała oraz Deleu. Tym pierwszym interesują się kluby zagraniczne.

Piłkarzy, którzy po sezonie pożegnają się z Lechią, będzie w sumie ok. dziesięciu. Zdecydowana większość z nich odejdzie, gdyż zdaniem nowych właścicieli nie przydadzą się w realizacji projektu, zakładającego walkę biało-zielonych o czołowe miejsca w ekstraklasie.

Jednym z wyjątków może być Janicki, który prezentuje w tym sezonie wysoką formę i sportowo spełnia wymagania "nowej Lechii". Równocześnie jednak wzbudza zainteresowanie wielu zagranicznych klubów. 22-letni środkowy obrońca ma z Lechią kontrakt do czerwca 2016, jednak wiadomo, że jeśli wpłynie korzystna oferta wykupu piłkarza, nikt na siłę nie będzie go zatrzymywać. Tym bardziej że jednym z celów nowych właścicieli jest promowanie młodych zawodników i transferowanie ich za granicę za godziwe pieniądze.

Profil Janickiego

- Rafał zrobił ostatnio gigantyczny postęp, stał się jednym z wyróżniających się piłkarzy Lechii, do tego jest zawodnikiem bardzo perspektywicznym. Nic dziwnego, że wzbudza on duże zainteresowanie klubów zagranicznych - mówi trojmiasto.sport.pl Szymon Pacanowski z agencji menedżerskiej Fabryka Futbolu, reprezentującej Janickiego. - Jednak nas najbardziej interesuje prawidłowy rozwój Rafała, dlatego wspólnie zastanawiamy się, czy najlepszym rozwiązaniem nie byłoby pozostanie na jeszcze jeden sezon w Lechii. Mamy trochę czasu na podjęcie decyzji, poczekajmy do końca rozgrywek - podkreśla Pacanowski.

Janickiego obserwują m.in. belgijski Gent i włoska Catania, jednak Pacanowski podkreśla, że obrońcą Lechii interesują się dużo większe firmy. - Są wśród nich kluby włoskie, angielskie, belgijskie, naprawdę silne zespoły. W najbliższym czasie na meczach Lechii pojawią się skauci kilku klubów, którzy będą obserwować Rafała - zaznacza menedżer Fabryki Futbolu.

Pod skrzydłami tej agencji są jeszcze dwaj piłkarze Lechii - Deleu i Buzała. Obaj również mogą po sezonie pożegnać się z gdańskim klubem. Temu pierwszemu kontrakt kończy się w czerwcu.

- Deleu jest bardzo związany z Lechią, chciałby tu zostać, ale nawet jeśli będzie inaczej, na lodzie nie zostanie - zapewnia Pacanowski. - Mamy dla niego sporo ofert, niewykluczone, że dalej grać on będzie w polskiej ekstraklasie. Przez te kilka lat Deleu wyrobił sobie dobrą markę, gra na równym, wysokim poziomie, nauczył się języka, ma też świetny wpływ na atmosferę w szatni. To wszystko sprawia, że polskie kluby są nim zainteresowane. Pierwszeństwo ma jednak Lechia - podkreśla menedżer piłkarza.

Profil Deleu

Z kolei Buzale umowa z klubem kończy się w czerwcu 2015 roku, jednak z Lechią może się pożegnać już rok wcześniej. Jeśli do końca obecnego sezonu "Buziemu" nie uda się z powrotem przebić do składu zespołu (w tej chwili występuje tylko w III-ligowych rezerwach), takim rozwiązaniem będą z pewnością zainteresowane obie strony.

- Może się tak zdarzyć, że Paweł po sezonie odejdzie z Lechii. Poczekajmy jeszcze te kilka tygodni, zobaczymy, czy dostanie on szansę gry w ostatnich kolejkach. Potem zastanowimy się, co robić, ale istnieje możliwość wcześniejszego rozwiązania kontraktu - informuje Pacanowski.

Profil Buzały

Źródło: trojmiasto.sport.pl