Na giełdzie transferowej pojawia się coraz więcej nazwisk piłkarzy, którzy w letnim oknie transferowym mieliby wzmocnić Lechię Gdańsk informuje trojmiasto.sport.pl.

Dariusz Trela, Maciej Wilusz, Piotr Celeban, Maor Melikson i Prejuce Nakoulma. To ci piłkarze w mniejszym lub większym stopniu łączeni są z Lechią jako wzmocnienia drużyny na przyszły sezon. Czy rzeczywiście ci gracze znajdą zatrudnienie w gdańskim klubie?

- Nie chcę komentować tych rewelacji. Na razie wszystkie sprawy związane z transferami to wyłącznie spekulacje, które nie działają korzystnie na mój zespół. Owszem, dyskutujemy z Andrzejem Juskowiakiem i Thomasem von Heesenem na temat przyszłości drużyny i jej kształtu personalnego, ale chciałbym podkreślić, że nic, ale to absolutnie nic nie jest jeszcze ustalone i przesądzone. Na razie koncentruję się na pracy z zespołem, który jest tu i teraz, i który ma jeszcze do rozegrania pięć ważnych spotkań. Dlatego proszę o to, byśmy mogli pracować w spokoju. Jak dany zawodnik ma się czuć, kiedy zewsząd pojawiają się informacje, że na jego miejsce mają przyjść inni piłkarze? Moje zadanie to ochrona moich graczy przed takimi plotkami, które mają niszczący wpływ na zespół - wyjaśnia Moniz.

Trener Lechii nie chce również wypowiadać się w temacie zawodników, którzy po zakończeniu rozgrywek będą musieli pożegnać się z gdańską drużyną.

- Dokładną ocenę przydatności każdego z graczy ocenimy po sezonie i wówczas zdecydujemy, który z nich z nami zostanie, a kto będzie musiał odejść. Zostało jeszcze pięć spotkań i nikomu nie mogę odbierać teraz szans. Jak mam pozbawiać nadziei na pozostanie w klubie np. Deleu, kiedy widzę, jak ten chłopak ciężko ćwiczy na zajęciach w klubie, a potem trenuje indywidualnie, nawet na plaży. Pewna grupa zawodników jest teraz w dużym stresie, bo decyduje się ich przyszłość w Lechii, dlatego chcę ich odciąć od tego wszystkiego, co może rozpraszać ich uwagę i mieć zły wpływ nie tylko na nich, ale na cały zespół. Proces selekcji się nie zakończył, musimy do tego podejść bardzo profesjonalnie, więc proszę wszystkich o odrobinę spokoju i cierpliwości - przekonuje trener Lechii

Źródło: trojmiasto.sport.pl