Potwierdzają się kolejne szczegóły związane z projektem "nowa Lechia" informuje trojmiasto.sport.pl.

Już we wtorek w tureckim Belek pojawi się Maciej Makuszewski. - Zaraz wylatuję na zgrupowanie Lechii - mówił piłkarz w rozmowie z trojmiasto.sport.pl.

Dwaj piłkarze Tereka Grozny Maciej Makuszewski oraz czeczeński napastnik Zaur Sadajew mają zostać wypożyczeni do Lechii Gdańsk. Obaj piłkarze mają dotrzeć jeszcze na obóz przygotowawczy biało-zielonych w Turcji. Pierwszy do Belek dotrzeć ma były piłkarz Jagiellonii.

- W nocy z soboty na niedzielę wyruszyłem ze Stambułu do Polski, potem miałem podróż do Białegostoku i już we wtorek powinienem wylecieć z powrotem do Turcji, do Belek na zgrupowanie Lechii - mówi trojmiasto.sport.pl Maciej Makuszewski, który ma zostać wypożyczony do Lechii z Tereka Grozny. Z zespołu z rosyjskiej Premjer-Ligi z byłym piłkarzem Jagiellonii Białystok do Lechii przyjść ma także napastnik Zaur Sadajew. Kiedy trener Probierz będzie mógł spodziewać się czeczeńskiego piłkarza?

- Tego do końca nie wiem. Ze mną raczej jeszcze nie poleci, bo póki co załatwia sprawy związane z wizą. W poniedziałek rozpoczyna procedury, tylko nie wiadomo, ile to zajmie. Gdy wszystko załatwi, dojedzie do nas do Turcji - dodaje Makuszewski.

Czym tak naprawdę Lechia zachęciła Makuszewskiego do przyjazdu do Gdańska?

- Jest wiele powodów, dlaczego chciałem przyjść do Lechii. Pierwsza sprawa to świetna organizacja w Lechii, duży klub z pięknym stadionem, dobrą bazą treningową. Mają dobrą sytuację wyjściową przed rundą rewanżową. Znając trenera Probierza, z pewnością dobrze przepracowali okres przygotowawczy - mówi piłkarz. - Oczywiście zachęcił projekt, jaki przedstawił mi Mariusz Piekarski, projekt nowej Lechii i aspiracje, jakie klub ma na najbliższe miesiące. Mam nadzieję, że w jakiś sposób będę mógł pomóc drużynie osiągnąć sukces w nadchodzącej rundzie.

Makuszewski współpracował już w swojej karierze z trenerem Probierzem w Jagiellonii. Głośno mówiło się o ich konflikcie. Jak całą sprawę komentuje nowy nabytek Lechii?

- To wcale nie tak. Dziwiłem się, że w wielu mediach mówi się, że mam żal do trenera. Cenię tego szkoleniowca, nasza współpraca układała się poprawnie. Mieliśmy ze sobą dobry kontakt. Przy Probierzu pierwszy raz zagrałem w ekstraklasie, miałem szansę wystąpić w europejskich pucharach. Ze szkoleniowcem pracowałem około roku. Oczywiście żałowałem, że nie gram więcej, nie realizowałem swoich sportowych aspiracji, ale takie życie piłkarza. Nie można tego jednak nazwać żalem do trenera, zdecydowanie nie - zdradza Makuszewski. - Trener Probierz jest uznanym fachowcem. Potrafi z każdego chłopaka wykrzesać zaangażowanie, odpowiednie podejście do piłki. Przy tym szkoleniowcu można się rozwinąć - podsumowuje Makuszewski.

Źródło: trojmiasto.sport.pl