Mimo ostatnich problemów w Lechii grupa Lotos nie zamierza wycofywać się ze sponsoringu drużyny biało-zielonych czytamy w trojmiasto.sport.pl

Potężny koncern jest zadowolony ze współpracy z gdańskim klubem. - Podejmując decyzję o sponsoringu Lechii, wcale nie zakładaliśmy, że za rok mają być efekty - przekonuje prezes Paweł Olechnowicz.

W obliczu niedawnej rezygnacji właściciela Lechii Andrzeja Kuchara oraz słabych wyników notowanych przez zespół Michała Probierza istniało ryzyko, że główni sponsorzy nie udźwigną ciężaru sponsorowania klubu z Gdańska. Jak na decyzję Kuchara zareagował prezes grupy Lotos?

- To jest naturalne i normalne. Akcjonariusze mają prawo sprzedawać swoje akcje i akcjonariat ma prawo się zmieniać. Nas interesuje, czy ten akcjonariat jest, czy będzie stabilny i będzie korzystniej wpływał na rozwój tego, co nas interesuje, więc osiągnięcia drużyny Lechii w przyszłości powinny być o wiele ciekawsze - powiedział Olechnowicz w rozmowie z Radiem Gdańsk.

I dodał, że postawa gdańszczan w ekstraklasie nie zmieni jego stanowiska. - To jest okres przygotowań, okres budowy drużyny. My w tym uczestniczymy, obserwujemy, co się dzieje. Dyskutujemy na temat możliwości poprawy sytuacji. Oczywiście, że za kilka lat spodziewamy się ciekawych osiągnięć Lechii. Jestem przekonany, że program Biało-Zielona Przyszłość z Lotosem przyniesie również zasilenie na miarę chyba drużyny skoków narciarskich. Więc sądzę, że tutaj szeroko przyjęta strategia wspólna z zarządem Lechii da określone efekty. Musimy trochę poczekać.

Firma Lotos jest dziś głównym sponsorem gdańskiej drużyny. Rocznie z tego tytuły na konto klubu przelewa ok. 6 milionów złotych. Umowa z Lechią ważna jest przez trzy lata. Z dotychczasowej współpracy Olechnowicz jest zadowolony.

- Podejmując decyzję o sponsoringu Lechii, wcale nie zakładaliśmy, że za rok mają być efekty - podkreślił prezes koncernu.

Źródło: trojmiasto.sport.pl