Na ostatnim meczu zaprezentowana została sektorówka, przedstawiająca powieszonych na drzewach dygnitarzy komunistycznych.

- To nie powinno wydarzyć się w na stadionie naszej Lechii - mówi prezydent Gdańska. Lechia została już ukarana finansowo, za odpalenie rac przez kibiców, a kolejny mecz być może odbędzie bez nich informuje gazeta.pl.

Oprawa niedzielnego meczu Lechii Gdańsk i Legii Warszawa budzi od kilku dni kontrowersje.

Swój pokaz pierwsi zaczęli kibice Legii. Zaraz po gwizdku rozwiesili sektorówkę z wizerunkiem kibica Legii, który na pasku od spodni miał umocowane trzy race, a pod nim widniał podpis "Nie przebieramy w środkach". Chwilę później kibice Legii udowodnili to, odpalając mnóstwo rac.

W odpowiedzi kibice Lechii wywiesili sektorówkę z jasnym politycznym przekazem. Na ich transparencie widniały wizerunki pięciu mężczyzn powieszonych na gałęziach drzew. Można było się domyślić, że chodzi o Wojciecha Jaruzelskiego, Czesława Kiszczaka, Jerzego Urbana oraz Adama Michnika i Władysława Ciastonia. Sektorówce towarzyszył podpis - "System upadł, myślenie pozostało, lata mijają, a drzew wciąż za mało" oraz przyśpiewka, którą wykonali kibice w trakcie prezentacji - "A na drzewach zamiast liści będą wisieć komuniści".

lechia.net

Później kibice Lechii odśpiewali jeszcze hymn Polski oraz również odpalili race. Mieli ich mniej niż kibice z Warszawy, ale tak się złożyło, że dym, zamiast do góry rozlał się na całe boisko. Z powodu zadymienia w 12. minucie mecz przerwano. Wznowiono go po kilku minutach, gdy dym opadł.

Kibice Lechii od lat wywieszają polityczne transparenty w związku z rocznicą 13 grudnia. Dotychczas jednak oprawa skupiała się na generale Wojciechu Jaruzelskim, a nie na represjonowanych przez niego w stanie wojennym Adamie Michniku.

- To mi się nie mieści w głowie - komentuje prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. - Można się różnic w ocenie historii, ale są jakieś granice! To nie powinno wydarzyć się w Gdańsku, to nie powinno wydarzyć się na stadionie naszej Lechii.

Zgodnie z uchwałą PZPN na polskich stadionach nie można wywieszać transparentów o charakterze politycznym, a także nawołujących do nietolerancji, szowinizmu, ksenofobii, chuligaństwa, wulgarnych lub zachęcających do zachowań agresywnych.

Można natomiast wywieszać transparenty "okazjonalne nawiązujące do wydarzeń historycznych o wymowie patriotycznej upamiętniającej pamięć narodu polskiego oraz społecznej związanych z aktualnymi wydarzeniami, w szczególności uczczeniu ofiar katastrof lub klęsk żywiołowych".

- Sektorówki służą często kibicom, do łamania zakazu odpalania rac - tłumaczy Jakub Kwiatkowski, rzecznik PZPN. - Race są odpalane, kiedy sektorówka jest rozwijana. Wtedy przez kamery monitoringu trudno namierzyć, kto konkretnie je odpala. Na dodatek kibice pod sektorówkami, jeszcze przebierają się, dla zmylenia służb.

W środę zebrała się Komisja Ligi, niezależny organ rozstrzygający w kwestiach dyscyplinarnych związanych z rozgrywkami ekstraklasy.

Komisja ukarała karami finansowymi oba kluby, zarówno Lechię jak i Legię, za to, że ich kibice urządzili na PGE Arenie pokaz pirotechniczny. Dodatkowo policja skierowała do wojewody pomorskiego wniosek o ukaranie klubów.

- Wojewoda podjął decyzję o wszczęciu postępowania administracyjnego w tej sprawie - mówi Roman Nowak, rzecznik wojewody. - Procedura realizowana będzie zgodnie z kodeksem postępowania administracyjnego.

- Spodziewaliśmy się, że na tym meczu będzie specjalna oprawa, bo nasi kibice już tradycyjnie przygotowują ją na rocznicę stanu wojennego - dodaje Michał Lewandowski, rzecznik Lechii Gdańsk. - Z przyczyn technicznych nie było jednak możliwości, zweryfikowania tej sektorówki. Klub nie popiera treści nawołujących do przemocy.

Źródło: trojmiasto.gazeta.pl