lechia

UEFA propaguje hasło: RESPECT, a jak to wygląda w rzeczywistości???

Respect, czyli poszanowanie drugiej strony i wzajemna tolerancja. Miałem okazję przekonać się jak w rzeczywistości wygląda to w oficjalniej Fan Zonie UEFA w Gdańsku.

Ochrona powołując sie na przepisy, których nie umieli przedstawić w oficjalnym regulaminie Fan Zony odmawia wstępu rodzinie z kilkuletnim dzieckiem tylko dlatego że na czarnej koszulce widnieje kilkucentymetrowa naszywka z herbem Lechii. Tzw. kierownik ochrony powoływał się na przepisy, które jego zdaniem są do przeczytania w internecie (nie ma obowiązku dostępu do internetu, a na oficjalnym regulaminie Fan Zony, dostępnym przed wejściem nie było napisane nic na temat nie wpuszczaniu ludzi z nazwą miejscowego klubu na koszulce). Tzw. kierownik ochrony przy braku argumentów zachowywał się nerwowo i twierdził, że nic nie musi tłumaczyć, a w ogóle to może wyjaśnić sytuację "na zapleczu". W czasie tych przepychanek słownych na Zonę weszło kilkanaście osób w barwach Pogoni Szczecin lub też Barcelony, w barwach Zagłębia Lubin lub też Holandii, za to został cofnięty gość z flagą Polski na plecach, w koszulce w barwach Irlandii......niestety miał na tej koszulce kilkucentymetrową naszywką z chorągwią z napisem Lechia.

O ile wiem Lechia znaczy Polska....

Nie mam zamiaru psuć atmosfery fiesty EURO (większej imprezy nasz kraj nie zorganizuje w najbliższych dekadach), ale warto czasem zastanowić się czy to czym nas "karmią" podczas tego EURO posiada jakieś wartości? Jaki Respect???

Być może to tylko niekompetencja ochrony (lub też ich osobiste kompleksy), jednak chyba ktoś z Gdańska piastuje nad tymi ludźmi kontrolę? i nie pozwoli na DYSKRYMINACJĘ gdańszczan, chcących dyskretnie podkreślić swój związek z miastem i klubem go reprezentującym, podczas oglądania na telebimie meczu Niemcy-Dania.

Ciekawostką jest też fakt, że podczas meczu Hiszpanów można spotkać w strefie kibica ludzi w koszulkach klubowych dwóch nienawidzących się klubów hiszpanskich, natomiast zabronione jest okazywanie dumy z tego, że jest się gdańszczaninem kochającym swój klub.

Pomimo usilnych starań nie udało się znaleźć "w internecie" przepisów zakazujących wejścia gdańszczanina w koszulce swojego klubu na strefę kibica przy Bramie Oliwskiej w Gdańsku.

Osobiście miałbym to w dupie ale jak wytłumaczyć to kilkuletniemu chłopcowi? Respect? Wolne żarty!

Lechia Gdańsk
zdjęcia jednej z  "zakazanych" koszulek na strefie UEFA

"Okiem Kibica" to cykl felietonów autorstwa naszych czytelników - spróbuj swoich sił i Ty!

autor: Cygnus x-1