Kraków zdobyty! Lechia Gdańsk zasłużenie wygrała z Cracovią 2:0 po golach Maksyma Chłania oraz Iwana Żelizki i oddaliła się od strefy spadkowej. Ponadto Biało-Zieloni wygrali na wyjeździe po raz pierwszy od 17 lutego, kiedy to pokonali w Lubinie Zagłębie.

W porównaniu z ostatnim meczem przeciwko Piastowi Gliwice w składzie zaszła jedna zmiana. Za kontuzjowanego Tomasa Bobcka do wyjściowej jedenastki wskoczył Michał Głogowski.

Początek spotkania na stadionie przy ulicy Józefa Kałuży rozpoczął się niemrawo. Pierwsza sytuacja strzelecka miała miejsce w 11. minucie ze strony Pasów. Po rzucie rożnym z bliskiej odległości piłkę nad bramką przeniósł Mauro Perkovic. Pięć minut później odpowiedziała Lechia Gdańsk. Na uderzenie z dystansu zdecydował się Iwan Żelizko i uderzył obok bramki. W kolejnych minutach obie drużyny były bierne w ofensywie. W międzyczasie Ajdin Hasic założył siatkę Dominikowi Pile, a po chwili oddał... centrostrzał. Po półgodzinie przebudziła się Cracovia i uderzyła na bramkę. Uderzenie z dystansu Mikkela Maigaarda bez większych problemów złapał Szymon Weirauch. W 35. minucie interweniował jego vis-a-vis Henrich Ravas, łapiąć strzał Maksyma Chłania. Chwilę później w polu karnym Lechii głowami zderzyli się Bujar Pllana z Patrykiem Sokołowski i wyglądało to fatalnie. Na szczęście na strachu się skończyło i obaj zawodnicy mogli kontynuować grę. Na minutę przed przerwą obok bramki przymierzył Bohdan Wjunnyk i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem.

Druga odsłona gry rozpoczęła się od ataku gospodarzy. Mikkel Maigaard uderzył płasko obok krótkiego słupka. Jednak to zawodnicy Lechii Gdańsk w 49. minucie zdobyli bramkę! Z prawej strony Camilo Mena dograł po ziemi, a piłka została przecięta przez jednego graczy Cracovii, po czym akcję wślizgiem wykończył Maksym Chłań i umieścił futbolówkę w siatce. 

Pięć minut później Ukrainiec mógł ustrzelić dublet, ale uderzył nad poprzeczką. Po zdobytym golu podopieczni Johna Carvera nadal przeważali i nadal tworzyli okazje do zdobycia drugiej bramki. Jednym z przykładów jest płaskie uderzenie z dystansu Iwana Żelizki złapane przez golkipera Pasów, a jeszcze wcześniej dobrze dogrywał Camilo Mena, jednak to dogranie przeciął Camilo Mena. W 68. minucie Cracovia była blisko wyrównania. Ajdin Hasic wystawił piłkę do rezerwowego Fabiana Bzdyla, a ten znajdujący się przed polem karnym zdecydował się na uderzenie i strzelił minimalnie obok słupka. Była to jedyna akcja gospodarzy, którzy nie byli w stanie stworzyć żadnych sytuacji bramkowych. Natomiast zawodnicy Lechii kontrolowali przebieg spotkania. W 83. minucie spotkanie dla Biało-Zielonych mogło się wymsknąć spod kontroli, bowiem groźnie strzelał Benjamin Kallman. Piłka po strzale Fina przeleciała minimalnie obok słupka i obrońcy Lechii mogli odetchnąć z ulgą. Nie minęła chwila, a akcja przeniosła się na drugą stronę boiska. Indywidualnie ruszył Kacper Sezonienko i wywalczył rzut karny. Jedenastkę na gola mocnym strzałem zamienił Iwan Żelizko i Lechia prowadziła 2:0. Gdańszczanie odnieśli pierwsze zwycięstwo w delegacji od połowy lutego i powiększyli swoją przewagę nad strefą spadkową.

Cracovia - Lechia Gdańsk 0:2 (0:0)

Bramki:  49' Maksym Chłań, 88' Iwan Żelizko (k)

Cracovia: 27. Henrich Ravas - 24. Jakub Jugas, 4. Gustav Henriksson, 39. Mauro Perkovic - 77. Patryk Janasik (46' 19. David Olafsson), 88. Patryk Sokołowski (59' 23. Fabian Bzdyl), 11. Mikkel Maigaard (65' 6. Amir Al-Ammari, 16. Bartosz Biedrzycki (82' 28. Dawid Polak) - 14. Ajdin Hasic, 9. Benjamin Kallman, 21. Kacper Śmiglewski (59' 10. Martin Minchev)

Lechia Gdańsk: 1. Szymon Weirauch - 11. Dominik Piła, 44. Bujar Pllana (46' 94. Loup Diwan Gueho), 3. Elias Olsson, 23. Miłosz Kałahur - 7. Camilo Mena (86' 30. Tomasz Wójtowicz), 8. Rifet Kapić, 5. Iwan Żelizko, 30. Maksym Chłań - 21. Michał Głogowski (64' 79. Kacper Sezonienko), 9. Bohdan Wjunnyk (71' 99' Tomasz Neugebauer)

źródło: własne