Karl Wendt znów trenuje z Lechią. Młody Szwed wrócił z wypożyczenia do swojego rodzimego klubu i rozpoczął przygotowania z Biało-Zielonymi do rundy wiosennej. Ma podnieść rywalizację i walczyć o skład.
Karl Wendt trafił do Lechii w lipcu 2024 roku jako 19-latek ze szwedzkiego Trelleborga, gdzie stawiał pierwsze piłkarskie kroki. I wejście do drużyny miał niezłe. W swoim trzecim występie w Ekstraklasie strzelił gola i to z Lechem Poznań. Biało-ZIeloni wówczas wysoko przegrali, ale Szwed zostawił dobre wrażenie i kolejne dwa mecze zaczął w podstawowym składzie.
W kolejnych miesiącach słuch nieco o nim jednak zaginął. Albo nie łapał się do kadry meczowej, albo wchodził na kilka minut na boisko. Tak było i za kadencji Szymona Grabowskiego i później za Johna Carvera. W sezonie 2024/25 zanotował łącznie 14 występów - na boisku spędził nieco ponad 300 minut. Początek rozgrywek 2025/26 też nie był dla niego udany. Piłkarz nie wchodził nawet z ławki, a Lechia zdecydowała się więc go wypożyczyć, aby mógł się ogrywać, bo rywalizacja na środku pola w Lechii i tak była duża.
Wendt wrócił do Trelleborga i tam wystąpił jesienią w 10 meczach. Strzelił dwie bramki, ale jego zespół spadł z ligi. W Szwecji gra się bowiem systemem wiosna-jesień, więc jesień była rundą rewanżową. Co do piłkarza, osiem z 10 meczów zaczął w podstawowym składzie. Sześć razy na pozycji środkowego pomocnika, a dwa razy na lewym skrzydle. W Lechii bardzo częśto również "wrzucano" go na tę pozycję.
Karl teraz do Lechii wrócił i ma wzmocnić rywalizację w środku pola. Co się rzuca w oczy to to, że Karl nieco "przypakował". A to może pomóc mu na boisku.
- Obserwowaliśmy go na wypożyczeniu. Mamy raporty z jego gry, skróty i analizy. Wcześniej rozmawialiśmy o jego czasie na boisku, graliśmy kilka meczów towarzyskich, ale nie ma nic lepszego niż mecze o stawkę. Niestety jego zespół spadł z ligi. Teraz jest z nami z powrotem. Powiedziałem do niego dziś rano, że to jego szansa i musi pokazać swoje umiejętności. Muszę powiedzieć, że wyglądał lepiej fizycznie, więc to dobry znak - mówił John Carver pytany przez nas o powrót Szweda.
Karl łącznie w Lechii rozegrał 313 minut w 14 meczach. Strzelił jednego gola. Ma kontrakt do czerwca 2028 roku.
źródło: własne








