Po pierwszym treningu w 2026 roku dla mediów wypowiedział się John Carver. Anglik opowiedział o sytuacji zdrowotnej w zespole a także o planach na obóz w Turcji. 

- Rundę zakończyliśmy w satysfakcjonujący sposób. To był świetny występ i wspaniały rezultat. Potem miałem 10 dni urlopu na słonecznej Teneryfie razem z moją żoną. To było bardzo przyjemne. Mogłem calkowicie odciąć się od futbolu. Potem wrociliśmy do Newcastle, tam spędziłem okres świąteczny. Obejrzałem też mecz mojego zespołu(Newcastle - przyp.red). Niestety przegrali spotkanie derbowe z Sunderlandem. Nie było to zbyt przyjemne, ale i tak cieszyłem się czasem spędzonym w domu - przyznał szkoleniowiec. 

- To była bardzo długa przerwa. Szczególnie po zwycięstwie i naszej bardzo dobrej grze chcieliśmy to kontynuować, ale nadeszła przerwa w rozgrywkach. Teraz jestesmy bardzo zdeterminowani, by wrócić jak najszybciej i rozpocząć pracę w padającym śniegu, tyle dobrego, że świeci słońce. Teraz przed nami dwa - trzy dni treningów tutaj, a następnie lecimy do Antalyi - zapowiedział. 

Nad czym będziecie pracować na obozie w Antalyi? - Myślę, że to, co najważniejsze to dalsza praca nad poziomem kondycji i wytrzymałości. Musimy dojść do określonych standardów, ale też wzmocnić nasze zasady z poprzedniego sezonu. Będziemy mieli dużo pracy z materiałami wideo, musimy zaplanować nasze ustawienia i stale fragmenty gry. Podsumujemy to, co zrobiliśmy w tym sezonie do tej pory i postaramy się poprawić. To bardzo ważne, dlatego nie spoczniemy na laurach. Nie zamierzamy po prostu odpoczywać, chcemy cały czas iść do przodu i robić postępy. Praca będzie z pewnością wartościowa, nie będzie chwili wytchnienia. Poranki zaczniemy od treningów, potem regeneracja. Będziemy też trenować po południu, a wieczorem analiza wideo. Cały czas na obozie to wzmacnianie tego, co już zrobiliśmy, naszych zasad, struktury, zachowania z piłką i bez niej - opisywał. 

Czy spodziewacie się jakichś transferów do klubu? - Nie wiem, czas pokaże. Skład jest jakościowy, cały czas się rozwija. Musimy czekać, zobaczymy co się wydarzy. Pracuję z tymi zawodnikami, jakich mam. Nie mogę mówić o żadnych plotkach, czy spekulacjach, bo ich nie posiadam. Oczywiście, przyjechałem tu wczoraj, ale pracuje z wszystkimi, których mam do dyspozycji. mam nadzieję, że wszyscy zostaną w klubie. Jeśli będziemy chcieli ściągnąć kogoś, kto mógłby nam pomóc, to może będziemy w stanie to zrobić, czas pokaże - skwitował. 

Dziś na treningu zabrakło trzech zawodników m.in Alexa Paulsena i Rifeta Kapicia, jaka jest ich sytuacja? - Nie będę zbytnio wchodził w szczegóły, ale powiem o Alexie. On wrócił oczywiście do Nowej Zelandii. Pracujemy nad jego wizą, pozwoleniem na pracę. Przyjedzie zapewne prosto do Antalyi, kiedy cała dokumentacja będzie już skompletowana. Kilku zawodników nie ma również dzisiaj, jak: Matej Rodin, czy Bogdan Wjunnyk. Dla zdrowia Bogdana ta murawa jest nieakceptowalna, ten sam problem mieliśmy rok temu. Musimy go chronić. On też ma ciężką pracę do wykonania na siłowni, na rowerze. Natomiast prawdziwa praca zacznie się dla wszystkich w przyszłym tygodniu - stwierdził. 

Wśród zawodników jest jedna nowa twarz, kim jest ten zawodnik? - To Igor, młody zawodnik, skrzydłowy. Dziś pierwszy raz go widzę. Musimy mu dać czas na boisku i pozwolić się zaaklimatyzować. Ostatnia runda była bardzo obiecująca w jego wykonaniu, dobrze wszedł w zajęcia z grupą. Wygląda na bardzo dojrzałego, jak na 20-latka - zauważył. 

Ilu zawodników pojedzie na obóz do Turcji? - Myślę, że będzie to około 26 zawodników, wliczając bramkarzy. Myślę, że zabierzemy ze sobą też mlodych piłkarzy z akademii, co też jest dobre. Musimy uważać, żeby nie zabrać zbyt wielu zawodników, ponieważ w meczach możesz wykorzystać określoną liczbę piłkarzy. Jeśli pracujesz 11 na 11, to czterech zawodników jest poza grą. Zobaczymy, czasami zdarzają się też kontuzje, tak jak było w przypadku Iwana na początku sezonu. To, co widzę to rywalizację zawodników między sobą. Zespół jest coraz lepszy, co sprawia, że zawodnikom z akademii jest coraz trudniej przebić się do pierwszego zespołu. Piłkarze, którzy zakończyli sezon w zespole muszą walczyć, by utrzymać to miejsce. Jeśli ja byłbym zawodnikiem, który walczy o miejsce, to starałbym się z całych sił pokazać trenerowi jak najlepeij w czasie zgrupowania w Antalyi. Zdrowa rywalizacja zawsze jest ważna  - tłumaczył. 

Karl Wendt wraca do zespołu - Tak, obserwowaliśmy go na wypożyczeniu. Mamy raporty z jego gry, skróty i analizy. Wcześniej rozmawialiśmy o jego czasie na boisku, graliśy kilka meczów towarzyskich, ale nie ma nic lepszego niż mecze o stawkę. Niestety jego zespół spadł z ligi. Teraz jest z nami z powrotem. Powiedziałem do niego dziś rano, że to jego szansa i musi pokazać swoje umiejętności. Muszę powiedzieć, że wyglądał lepiej fizycznie, więc to dobry znak - podkreślił. 

Co było najważniejsze na dzisiejszym pierwszym spotkaniu? - Dziś nie chcieliśmy wpaść w żadne kłopoty na tej nawierzchni. To trochę mnie to stresuje. Murawa jest ubita, ale też śliska. Na pewno nie chcielibyśmy, by w czasie pierwszych dni treningów zawodnicy nabawili się jakichkolwiek urazów i przez to opuścili obóz przygotowawczy. To było najważniejsze, ale jak widzieliście zawodnicy trenowali na pełnej intensywności, z entuzjazmem. Na pewno nie mogą się doczekać powrotu po długiej przerwie - zapewnił. 

Jak wygląda forma zdrowotna piłkarzy? - Wczoraj mieliśmy testy wytrzymałościowe i badania krwi - czekamy na wyniki. Według mnie są w dobrej formie. Dostali wytyczne treningowe po ostatnim meczu, miejmy nadzieję, że się ich trzymali. Jak dostanę wyniki testów będę w stanie powiedzieć jak wyglądają pod względem kondycyjnym - przyznał. 

Czy w trakcie przerwy brakowało trenerowi futbolu? - Tak, brakowało mi futbolu, naszego futbolu. Brakowało mi codziennej pracy i przygotowywania się do meczów. Lubię oglądać mecze bez presji, jestem fanem Premier League i ligi szkockiej. Jednocześnie nie przestaję się uczyć, analizuję mecze pod kątem taktycznym, nigdy nie przestaję myśleć o futbolu - przyznał. 

Jakie są plany i cele na rundę wiosenną? - Chcemy kontynuować naszą pracę w taki sam sposób, jak robimy to teraz i tak jak mówię od samego początku, jak tu jestem - nieustanny rozwój. Mieliśmy dobrą pierwszą połowę sezonu, ale musimy być jeszcze lepsi - zakończył angielski szkoleniowiec. 

źródło: własne