Poza dopingiem kibiców Lechii Gdańsk jedynym pozytywem piątkowego wieczoru w Łodzi był powrót Iwana Żelizko. Ukrainiec wrócił po ponad 2,5-miesięcznej kontuzji stopy. W kontekście decydujących meczów sezonu to niezwykle ważny powrót do drużyny.
Po raz ostatni Iwana Żelizko w meczu ligowym oglądaliśmy na początku grudnia przeciwko Śląskowi. Jesienią był jednym z ważniejszych punktów środka pola Lechii. Podczas jednego ze sparingów w Turcji nabawił się jednak urazu stopy i musiał przejść operację. Ta wykluczyła go z gry na prawie 3 miesiące. I choć do treningów wrócił już podczas przerwy reprezentacyjnej, to na plac gry wrócił dopiero w Łodzi.
- Na pewno pozytywne jest to, że Iwan dziś zagrał 40 minut - podkreślił na konferencji prasowej po meczu trener John Carver.
Iwan w tym sezonie rozegrał łącznie 19 spotkań.
źródło: własne