Rifet Kapić w sobotnim meczu z Bruk-Betem zdobył przepięknego gola i zaprezentował cieszynkę informującą o tym, że zostanie ojcem. Jego córka ma urodzić się już za dziesięć dni. Po meczu "Riki" nie ukrywał dumy z drużyny i wyniku!

Była 39. minuta meczu, kiedy Kapić przepięknym strzałem pokonał bramkarza rywali i zdobył gola na 2:1 -  To bardzo potrzebny gol! Żona długo na niego czekała (śmiech). Za dziesięć dni poród! Najważniejsze, że wygraliśmy mecz i cała drużyna grała zajebi…e - rozpoczął Kapic, który za kilka dni zostanie ojcem. Zaprezentował cieszynkę, w której poinformował o ciąży żony. Za kilka dni na świat przyjdzie jego córka Ima.

- Jak mogę, to strzelam! Powiem tak. Zmieniliśmy strukturę w ostatnim czasie. Z Iwanem grę szliśmy niżej. Teraz „Boss” pozwala mi, żebym więcej grał do przodu. Na treningach ćwiczymy taką kombinację z Camilo i Tomkiem Wójtowiczem i ja jestem blizej bramki. Mam więcej miejsca. Potrzebuje też takiej pozycji! Dzisiaj na rozgrzewce widziałem, że to mój dzień. Wszyscy zagraliśmy bardzo dobry mecz. Byliśmy lepsi, bardzo dobrze przygotowani. Nie wystrzelaliśmy się! Jeszcze mamy dwa mecze - kontynuował.

A jaki jest sekret rosnącej formy "Rikiego"? - Im bliżej narodzin dziecka, tym gram lepiej! - ocenił z uśmiechem!

Zdaniem kapitana Lechia wygląda z meczu na mecz coraz lepiej. - Od kilku meczów zespół dojrzewa. Widać to od Widzewa. Na Legii też zagraliśmy bardzo dobrze, a zremisowaliśmy. Dziś piłka nożna nam to oddała. Teraz przyjedzie do Gdańska bardzo dobra drużyna i potrzebujemy wsparcia. Rok się kończy i przed nami cała runda wiosenna. Ostatnio też druga runda była dla nas lepsza - mówił.

Jeden z dziennikarzy zapytał, czy "Riki" wysłał już wiadomość do Maksyma Chłania, który teraz gra w Górniku. Lechię czeka dwumecz z zabrzanami. - Maks to dobry chłopak, a Górnik to dobry zespół. Ja też wiem, jak dobrym zespołem my jesteśmy - ocenił.

- Potrzebowaliśmy spokoju w obronie i takich piłkarzy jak Marek Rodin czy Maks Diaczuk. Teraz nie ma rozluźnienia i skupiamy się na kolejnych meczach. A potem urlop - zakończył.

źródło: własne