Lechia Gdańsk w piątek o 20.30 zagra z Cracovią. Gościem briefingu prasowego był Kacper Sezonienko. Mówił m.in. o swoim stanie zdrowia, pewności siebie i telefonie do Dominika Piły.
Kacper w ostatnim sparingu z Turcji nabawił się lekkiego urazu, rozcięcia na głowie. Jak jego zdrowie? - Już jest o wiele lepiej, szwy są zdjęte. Mam nadzieję, że do meczu się już to zagoi i nie będę musiał grać w opatrunku. Wczoraj byłem u fryzjera, ale blizny niestety nie zakrył (śmiech) - powiedział.
Czy opatrunek utrudniał jakoś grę Kacprowi? - Nie, ten opatrunek był po to, aby ta rana się nie otworzyła po starciu z rywalem - wyjaśnił „Sezon”.
- Bardzo dobrze zaczęliśmy rundę. Od zwycięstwa na trudnym terenie, gdzie dawno nie wygraliśmy. Aczkolwiek już jesienią te wyniki były dobre i chcemy teraz to podtrzymać - kontynuował.
A czy "Sezon" wykonał już przedmeczowy telefon do Dominika Piły? - Bardzo fajnie byłoby znów zagrać przeciwko sobie. W poprzedniej rundzie graliśmy na tej samej stronie, na siebie. Telefon do Dominika już był przed meczem. Z tego co wiem dzisiaj już będą w Gdańsku - przyznał Kacper.
Zapytaliśmy Kacpra też o samą Cracovię, cechy rywala. - Jest kilku bardzo dobrych zawodników, na których musimy uważać. Ale z Lechem było podobnie - udało nam się kluczowych zawodników wyłączyć. Chcemy to powtórzyć - skomentował.
W Poznaniu Kacper zagrał na "10". - Gra na pozycji „numer 10” sprawia, że mam więcej sytuacji. Z Lechem też miałem swoje sytuacje. Na skrzydle trzeba samemu sobie te sytuacje stwarzać. Więc ta gra na „10” jest o tyle korzystniejsza, że koledzy mogą mi sytuacje kreować. Ja jednak zawsze patrzę pod kątem drużyny, nie swoim - wyjaśnił.
Padło też pytanie o grę w mroźnych warunkach. - Myślałem, że w Poznaniu będzie gorzej. Temperatura na boisku nie przeszkadzała, graliśmy i nie zwracaliśmy na temperaturę uwagi. Pewnie gdybym stał z boku byłoby ciężej - zakończył.
źródło:własne