Lechia Gdańsk wraca do gry po przerwie reprezentacyjnej. John Carver spotkał się z dziennikarzami na konferencji prasowej. 

- Dziś minął tydzień od mojego zabiegu i muszę powiedzieć, że wszyscy w szpitalu byli fantastyczni. Główna pani pielęgniarka i lekarz byli kibicami Lechii i to pewnie pomogło (śmiech). Bardzo dobrze się mną zajęli. Mam mały problem, bo nie mogę krzyczeć jeszcze, ale Radek Bella to będzie robił - rozpoczął. Niedawno Carver przebiegł drobny zabieg.

Trzy dni temu zakończyło się okno transferowe. - Wszyscy pracowali bardzo dobrze nad tymi ruchami transferowymi. Zawsze chodzi o dodanie rywalizacji i myślę, że te transfery, które się dokonały, to sprawiły. Oczywiście różni zawodnicy w różnych momentach do nas przychodzili, więc dla niektórych minie trochę czasu, zanim będą w odpowiedniej formie - rozpoczął i dodał pytany o to, czy transfery obrońców (Kłudki i Rodina) pomogą naprawić problemy w defensywie. - Mam nadzieję, że pozwoli to naprawić pewne rzeczy, które nie działały. Czas pokaże. Jestem podekscytowany, bo (Rodin) dołączy do naszego zespołu doświadczenie. Cieszy mnie też to, że ma zdolności przywódcze. Komunikuje się z obrońcami i ma bardzo dobre warunki fizyczne.

Zapytaliśmy trenera o to, czy nie ma za mało zawodników w środku pola.- Gdybym miał jeszcze możliwość sprowadzenia jeszcze jednego zawodnika, byłby to środkowy pomocnik. Ale mieliśmy określone priorytety. Anton pracuje ciężko, aby wrócić do zdrowia. A co będzie? Będziemy musieli zarządzać sytuacją i tak dalej. W idealnym świecie chciałbym mieć jeszcze jednego pomocnika, ale nie narzekam! - ocenił.

- Graliśmy z nimi pod koniec zeszłego sezonu, oni nie dokonali aż tylu zmian. Mają swój określony styl gry. Bardzo duża energia, wysoki pressing. Mamy ciężki mecz przed nami, ale każdy mecz w Ekstraklasie jest ciężki - dodał pytany o rywala.

Padło też pytanie o decyzję PKOl-u ws. ujemnych punktów. - Nie jestem rozczarowany, bo decyzja zostanie podjęta niedługo - skwitował.

Jak wygląda sytuacja zawodników, którzy wrócili ze zgrupowań kadry. - Alvis dosłownie teraz przyjechał do klubu, więc nie mieliśmy okazji się widzieć. Mo wrócił wczoraj, Bobcek wrócił w środę. Też oceniamy tych zawodników pod kątem tego, czy mogą zagrać i monitorujemy ich stan - powiedział.

źródło:  własne