John Carver w piątkowy poranek spotkał się z dziennikarzami przed Derbami Trójmiasta, które odbędą się w niedzielę o 17.30. -  Wiem, jak to jest grać przy powiedzmy 20 tysiącach. Wtedy jest głośno. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak głośno jest przy prawie 40 tysiącach. Potrzebujemy Was kibiców i waszego wsparcia - mówił w kierunku kibiców.

Konferencja prasowa rozpoczęła się od pytania o transfery. - Bardzo dobre pytanie na start (śmiech). Moja rola to trenowanie piłkarzy. Mamy ludzi, którzy pracują i odpowiadają za transfery i robią wszystko, aby coraz lepsi zawodnicy do nas trafiali. Muszę robić swoje i pracować z tymi piłkarzami, którzy tu są - rozpoczął. - Jest za wcześnie mówić o tym, czy transfery były udane. Na pewno niektórzy zawodnicy potrzebują czasu do adaptacji. Jestem pewien, że jeszcze co najmniej dwóch zawodników do drużyny dołączy. Oczywiście fakt, że mam dziś tylko jednego sprawnego stopera jest frustrujący - dodał.

- To będzie bardzo ważny mecz dla całej społeczności. Ten mecz ekscytuje nie tylko kibiców, ale też trenerów i kibiców neutralnych. To jest to o co chodzi w futbolu - gra przy pełnym stadionie, przeciwko lokalnemu rywalowi. Widzę duże zainteresowanie ludzi na mieście tym meczem. Nasze przygotowania też przebiegły sprawnie. Mieliśmy więcej czasu niż ostatnio. Mówiłem głośno o tym, jak ważny jest to czas. Przeanalizowaliśmy rywala - również mieli rozczarowujący rezultat w zeszłym tygodniu. Znamy ich silne i słabe strony. Zrobiliśmy dobrą pracę. Czekam na reakcję po ostatnim meczu, a jaki jest lepszy moment niż mecz z lokalnym rywalem? - dodał.

Jak przebiegał tydzień po porażce w Lubinie? - To był trudny tydzień, trudna podróż. Już kolejnego dnia analizowaliśmy mecz. Byliśmy po ostatnim meczu rozczarowani, zawiedzeni. Trzeba po analizie, zostawić ten mecz i skupić się na tym, co przed nami - skwitował.

- Tomas Bobcek jest zdrowy. Przed meczem z Zagłębiem sytuacja była inna, było mało czasu na regenerację i patrzeliśmy długoterminowo. On miał wiele kontuzji w ostatnim czasie, także pod koniec sezonu. Trzeba było zarządzać indywidualnie nim. Każdego dnia Elias jest w coraz lepszej formie, ale nie powiem, czy zagra czy nie - podsumował sytuację kadrową.

Jak ważną rolę odegrają kibice i ta atmosfera święta przed derbami? - Dadzą nam wiele pomocy, jak zawsze. To będzie mój pierwszy raz tutaj przy wypełnionym stadionie. Wiem, jak to jest grać przy powiedzmy 20 tysiącach. Wtedy jest głośno. Mogę sobie tylko wyobrazić, jak głośno jest przy prawie 40 tysiącach. Potrzebujemy Was kibiców i waszego wsparcia. Wszędzie w klubie są przypominajki o Derbach Trójmiasta. Tutaj mamy fotografie, gdzie indziej – wycinki gazet. Widziałem też niesamowite ujęcia z ostatniego derbowego spotkania. Nie mogę się doczekać tego meczu i jest tylko jeden wynik, który nas interesuje - wygrana - powiedział. - Wszystkim bardzo zależy na tym meczu, nawet mimo to, że nie pochodzimy stąd

- Zgodzę się z trenerem Arki - grasz mecz, a nie grasz okazji. Oczywiście musisz grać odważnie i tak dalej, ale to w kontekście piłkarskim. Ale z drugiej strony musisz. Chcemy grać takie mecze, po to jesteśmy tyle lat w futbolu. Trzeba podejść do tego meczu z chłodną głową. Owszem, motywacja jest ważna, ale spokój da nam odwagę i sprawi, że będziemy cieszyć się spotkaniem. Bez radości nie da się grać w piłkę- skwitował.

- Przez ostatnie 9 dni wykonaliśmy wiele pracy. Wyciągnęliśmy wnioski z porażki z Zagłębiem, ale teraz trwa już Misja: Derby. Oczywiście poza derbami to jest zwykły mecz. Gdybym ja miał inne podejście do meczu, to zawodnicy też by to widzieli i zastanawiali się dlaczego tak jest - dodał.

źródło: własne