Lechia Gdańsk w poniedziałek o 19.00 zagra z Motorem Lublin. W piątek z dziennikarzami spotkał się John Carver. 

W czwartek na Ołowiance odbyło się wydarzenie urodzinowe połączone z prezentacją pierwszej drużyny. - Było fantastycznie. To bardzo ważne, aby piłkarze i sztab byli częścią także takich wydarzeń. To mnie bardzo cieszyło, że było też dużo kobiet, dzieci i całych rodzin - to pokazuje pasję do całego klubu. To pokazało ile ten klub znaczy dla społeczności gdańskiej i to było super. Bardzo się cieszę, że byliśmy częścią tego wydarzenia - rozpoczął szkoleniowiec.

 

 

 Jak wygląda aktualnie sytuacja kadrowa?  - Bujar ma dalej swoje problemy z pachwiną. Minie jeszcze kilka tygodni zanim do nas wróci. Ściśle współpracuje z medykami. Bogdan Sarnawski wraca do zdrowia po kontuzji. Robi wszystko, aby jak najszybciej dołączyć znów do treningów - przyznał.

- W idealnym świecie chciałbym mieć czterech środkowych obrońców w drużynie. Iwan Żelizko jest opcją krótkoterminową na środek obrony. Diaczuk? To młody zawodnik, a młodzi zawodnicy popełniają błędy. On był "zmiażdżony" jak wróciliśmy z meczu. Przyszedł do mnie do gabinetu i przeprosił. Ja mu powiedziałem, że nie musi przepraszać. To bardzo zaangażowany zawodnik. Ma swoją jakość i jest w niektórych aspektach lepszy niż inni. Mam tylko nadzieję, że będzie łapał mniej żółtych kartek (śmiech) - kontynuował Carver.

Trener Carver kontynuował Motor Lublin. - To zespół grający z wielką energią. Lubią grać w piłkę i chcą grać w piłkę. Są dobrze zorganizowani. Trener bardzo dobrze z nimi pracuje. To będzie bardzo trudny mecz, ale musimy zacząć zbierać punkty. To jak gramy jest dobre, ale teraz trzeba przechylić mecz na naszą korzyść. Wierzę, że w końcu będziemy zdobywać punkty - mówił. - Styl gry Motoru jest podobny do tego, co grali w zeszłym sezonie. Nie mieli zbytnio co zmieniać, skoro dobrze grali - dodał.

Nie zabrakło wątku transferowego. - Powiedziałem ostatnio, że klub ciężko pracuje nad transferami. Musimy mieć pewność, że dołączą do nas zawodnicy pasujący do klubu, a nie brać zawodników "z desperacji". Kyryło Pashko jest bardzo młody, dołączył dopiero do nas. Parę lat temu został nazwany jako jeden z najbardziej perspektywicznych zawodników na Ukrainie. Traktujemy go na wzmocnienie pod kątem przyszłości - ocenił. 

źródło:  własne