Lechia Gdańsk w piątek 6 marca zagra z Jagiellonią. Oto co John Carver mówił na przedmeczowej konferencji prasowej. 

Z czego wynikają szybko tracone bramki?  - W meczu derbowym stracililiśmy bramki, bo źle broniliśmy stałe fragmenty gry. Nawiąże do tego strzału Kubiaka na 1:0, on był niesamowity. Taki strzał zdarza się czasami raz w życiu. Dziewięć na dziesięć takich strzałów byłoby nieudanych. Gol po przerwie był spowodowany też złą obroną stałego fragmentu gry - wrzutu z autu. Pochyliliśmy się nad tym (trenerzy Carver i Bella). Musimy być lepsi w tych momentach. Wiedzieliśmy jaki też mecz będzie z Arką, jak dobrze operują stałymi fragmentami. Musimy lepiej zapobiegać stałym fragmentom gry - komentował trener Carver. 

Jagiellonia ma za sobą bardzo dobry mecz z Fiorentiną w Lidze Konferencji, błysnął tam Bartosz Mazurek. - Oglądałem oba mecze Jagiellonii z Fiorentiną, była duża różnica - jak dzień i noc. Pierwsza połowa Jagiellonii we Florencji była niesamowita. Zasłużyli na wynik 3:0, trochę mieli pecha, że nie awansowali dalej po dogrywce i że nie grają dalej w rozgrywkach. To topowa drużyna z topowym trenerem. To nie jest przypadek, że są liderami. Mają za sobą świetny czas w Europie i świetne mecze. Grali jak równy z równym z jedną z topowych włoskich drużyn.  Wiemy, jakie to będzie wyzwanie. Ale to będzie piłkarski mecz, bo mamy dwie drużyny chcące grać w piłkę. Oni mają utalentowanych zawodników. To będzie taki test dla nas, w którym miejscu jesteśmy. Nie mogę się doczekać tego meczu - mówił szkoleniowiec Gdańszczan.

Jak wygląda stan murawy na Polsat Plus Arenie? - Mam nadzieję, że murawa będzie trochę lepsza z racji pogody. Oglądałem trochę meczu reprezentacji Polski kobiet. Piłka dosyć skakała. Ale mam nadzieję, że murawa będzie troszkę lepsza. Ludzię ciężko pracują nad tym, aby jak najlepiej ją przygotować. My potrzebujemy dobrego boiska, bo spotkają się dwie drużyny chcące grać w piłkę - ocenił.

- Nie możemy otworzyć za bardzo meczu. Musimy rozegrać ten mecz na naszych zasadach. Wiem, że będziemy mieć pewnie mniejsze posiadanie piłki, ale chcemy im utrudnić rozgrywanie. Tak jak zrobiliśmy to rok temu. Nie zejdziemy na pewno do obrony niskiej. Mecz z zeszłego roku z Jagiellonią? (Lechia wygrała 1:0 - przyp. red). Zawsze się wraca do udanych meczów. Są pewne różnice, ale trener jest ten sam, zawodnicy ci sami, więc i pomysł gry pewnie będzie podobny - mówił szkoleniowiec pytany o taktykę na piątkowe starcie. 

Tabela jest coraz bardziej sciśnięta. Czy generuje to jakąś presję? - Presję mamy tutaj od pierwszego mojego dnia. Musimy zostać spokojni. Ten dystans między drużynami punktowy nie jest za duży, to wszystko będzie się zmieniało. To bardzo ważne jest to, że jak wygrywamy, to aby nie odfruwać, ale też przegrywając żeby za bardzo się nie biczować. Musimy być spokojni. Jutrzejszy mecz niczego nie determinuje - nie sprawi, że spadniemy. To jest dłuższy wyścig - mówił trener.

W ostatnich meczach bramek nie strzelał Tomas Bobcek. - Nie jestem przerażony tym, mówiłem o tym wielokrotnie. Rozmawiałem wczoraj z Tomkiem 20 minut. I rozmawialiśmy o tym, że my kreujemy szanse, a on jest dobrym zawodnikiem i w końcu je wykorzysta. Musi też mieć wiarę w to, że jest w stanie przekuć szanse na gole. Ale nie martwi mnie to, on też czasami potrzebuje w tych sytuacjach trochę szczęścia - powiedział Anglik.

- To jest taki mecz, który każdy chce grać. Jestem bardzo podekscytowany. Zawsze chcesz testować się na tle lepszych i chcesz sprawdzić siebie na tle lepszych. To zawsze motywacja - zakończył.

źródło: własne