Iwan Żelizko w Łodzi zdobył przepięknego gola. - Czy to mój najładniejszy gol w karierze? Trudno powiedzieć. W poprzednim sezonie strzeliłem równie ładnego z GKS-em Tychy - mówił po meczu dziennikarzom pomocnik Lechii.
Była 39. minuta meczu, kiedy Iwan Żelizko przepięknie uderzył zza pola karnego i dał Lechii prowadzenie. - Nie planowaliśmy tego w taki sposób. Miałem jeszcze podać, ale wszyscy byli dobrze kryci, więc zdecydowałem się na strzał. To była spontaniczna decyzja. Wyszło kapitalnie - powiedział po spotkaniu ukraiński pomocnik. Był to jego trzeci z rzędu mecz z golem. - Na to wpływają różne okoliczności. Moim głównym celem jest pomaganie drużynie, a bramki są jedynie dodatkiem - podkreślił.
- Coś jest w tej prawej nodze. Cieszę się, że dziś się udało, ale wiem, że muszę spędzić jeszcze trochę czasu na treningach, by było jeszcze lepiej - dodał.
Rozstrzelali się! 😍 Ivan Zhelizko najpierw FANTASTYCZNIE uderzył z dystansu, ale tuż przed przerwą zdążył jeszcze wyrównać Ulvestad ⚽
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) May 17, 2025
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT 3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/Rb4gyl1Dxe
Zapytaliśmy Iwana, czy to był jego najładniejszy gol w karierze. - Trudno powiedzieć. W poprzednim sezonie strzeliłem równie ładnego z GKS-em Tychy - przyznał.
Na koniec w kilku słowach podsumował spotkanie w Szczecinie. - Popełniliśmy dziecinne błędy w obronie, ale po raz kolejny udało nam się to przezwyciężyć. Zabieramy do Gdańska przynajmniej ten punkt - zakończył.
źródło: własne