Dawid Kurminowski został bohaterem Lechii Gdańsk w meczu derbowym. Zdobył jedynego gola na wagę zwycięstwa. Po meczu nie ukrywał dumy.
Była 70. minuta meczu z Arką, kiedy Dawid Kurminowski wszedł na boisko. Kwadrans później został bohaterem całego Gdańska strzelając gola na wagę trzech punktów.
𝐊𝐔𝐑𝐌𝐈𝐍𝐎𝐖𝐒𝐊𝐈𝐈𝐈𝐈𝐈𝐈! 𝐋𝐄𝐂𝐇𝐈𝐀 𝐏𝐑𝐎𝐖𝐀𝐃𝐙𝐈 𝐙 𝐀𝐑𝐊𝐀̨! 🔥
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) August 24, 2025
85 minut czekaliśmy na gola w Gdańsku 👀
📺 Mecz trwa w CANAL+ SPORT3 i w serwisie CANAL+: https://t.co/zr8n1cU2RX pic.twitter.com/8nKoayPW5m
- To była idealna wrzutka, żeby ją skończyć w taki sposób. Byłem w miejscu, w którym powinienem być. Nie mogłem sobie wymarzyć lepszego momentu i lepszego meczu, żeby zdobyć pierwszą bramkę. Co mogę więcej powiedzieć? Miałem ciężki okres w Zagłębiu, dlatego odszedłem. Przyszedłem do nowego miejsca, z nowymi nadziejami. Początek był trudny, bo nie przepracowałem całego okresu przygotowawczego z zespołem. Wchodząc na boisko w poprzednich meczach czułem, że jest ciężko. Przeżywałem ciężkie chwile i za bardzo nie chcę o tym opowiadać. Po to też zmieniłem klub, żeby czuć się lepiej. Takie momenty dodają energii, pewności siebie. Niesamowite uczucie. Grać przy pełnym stadionie, który mieści prawie 40 tys. osób. Każdy piłkarz marzy o tym od dziecka. Strzelić gola na wagę zwycięstwa... co ja mogę więcej powiedzieć? - mówił Kurminowski po końcowym gwizdku.
- Miałem ciężki okres w Zagłębiu, dlatego odszedłem. Przyszedłem do nowego miejsca, z nowymi nadziejami. Początek był trudny, bo nie przepracowałem całego okresu przygotowawczego z zespołem. Wchodząc na boisko w poprzednich meczach czułem, że jest ciężko - dodał.
Dawid odniósł się też do derbowej atmosfery. - Grałem w Kopenhadze, w Brondby, w kilku spotkaniach, w których było bardzo dużo kibiców. W paru derbach też wziąłem udział, ale myślę, że to był wyjątkowy moment. Nawet ja, nie będąc długo w tym klubie czułem wagę spotkania i myślę, że było jednym z ważniejszych. Każdy zawodnik stąd wie co to jest za mecz. Czułem, że dla kibiców to ważny mecz. Czuję wagę tej bramki i jestem szczęśliwy. To na pewno będzie taki kop - ocenił.
- Stało się kilka ważnych rzeczy. Zdobyliśmy trzy punkty, zachowaliśmy czyste konto. Przede wszystkim wygraliśmy mecz. Czuliśmy na sobie presję związaną z ujemnymi punktami. W końcu możemy powiedzieć, że sezon się dla nas zaczyna. Patrzymy do góry i będziemy gonić kluby nad nami - mówił.
Zapytaliśmy też "Kurmina", czy Arka Lechię czymś zaskoczyła. - Myślę, że bardziej skupiliśmy się na sobie i tak jak mówiłem na samym początku, wiedzieliśmy, że tracimy dużo bramek dlatego skoncentrowaliśmy się na tym, żeby tych bramek nie tracić. A z przodu jednak stworzyliśmy kilka sytuacji i jednak to zagrożenie stworzyliśmy, więc ten nasz plan, który sobie założyliśmy przed meczem no myślę, że spełnialiśmy i okazał się dobry - zakończył.
źródło: własne
































































