Na briefingu przed piątkowym meczem wyjazdowym z Widzewem Łódź, pojawił się bramkarz Lechii - Bogdan Sarnawski.

Pierwszy raz od października jesteście poza strefą spadkową. Jak to wpływa na wasz mental?

Nic to w zasadzie nie zmienia. Naszym głównym celem jest pozostać w Ekstraklasie i wszyscy się na tym skupiamy.

Wróciłeś do bramki Lechii trzy tygodnie temu, między innymi po problemach zdrowotnych. Jak oceniasz swoje ostatnie występy? Jak wygląda twoja rywalizacja z Szymonem?

Jest między nami konkurencja, ale wykluczyła mnie z niej kontuzja na początku roku. Trwało to półtora miesiąca. Teraz już jednak wszystko jest w porządku.

A jak wygląda twoja sytuacja kontraktowa?

Po awansie do ekstraklasy mam umowę jeszcze przez dwa lata.

Ostatnio udało wam się zagrać "na zero" z tyłu. To na pewno powinno wam pomóc bo nieczęsto się to zdarzało w tym sezonie.

Oczywiście. Wynika to między innymi z tego że mamy młody zespół. Młodzi piłkarze często są niestabilni, jednak jeśli grają skupieni i trzymają się planu to wygląda to lepiej. 

Spoglądając w stronę Widzewa. Jaki to jest zespół? Doszło tam do zmiany trenera i ostatni mecz był w ich wykonaniu bardzo dobry.

Widzę ich w podobnej kategorii zespołów co Jagiellonię. Również lubią grać w piłkę. To nam pasuje.

Co wam dał ten niespodziewany obóz w Dubaju? Nie tęskniłeś trochę za domem?

Zaskoczyła nas ta informacja, ale byliśmy wszyscy razem 24 godziny na dobę przez cały tydzień. Z naszej perspektywy obóz przebiegł dobrze, co widać po wynikach.

 

źródło:  własne