Szkoleniowiec Lechii Gdańsk Piotr Nowak poczuł się gorzej podczas pierwszej połowy sobotniego meczu z Wisłą Kraków (1:0) i musiała mu zostać udzielona pomoc medyczna.

Do końca spotkania nie pojawił się na ławce trenerskiej, ale czuje się już dobrze i wrócił z drużyną do Gdańska.

– Zostałem przebadany przez lekarza, dostałem medykamenty, ale nic poważnego się nie stało. Do końca spotkania byłem w szatni, pozostając jednak w stałym kontakcie ze wszystkimi moimi współpracownikami ze sztabu szkoleniowego. Oglądałem mecz w telewizji, Andrzej Woźniak był łącznikiem między mną i Maćkiem Kalkowskim, który prowadził zespół z ławki. Dziękuję im, a także wszystkim pozostałym ludziom z mojego sztabu wzorową opiekę. Również piłkarzom i kibicom za wsparcie oraz ważne zwycięstwo. Czuję się już dobrze, a jeszcze lepiej po wygranej w Krakowie. Widzimy się 14 maja na meczu z Koroną Kielce. Bądźcie z nami na stadionie - powiedział Piotr Nowak. 

Raport meczowy [Wisła Kraków - Lechia Gdańsk 0:1]

Źródło: nicesport.pl