Jarosław Bieniuk podpisał w środę umowę z Lechią Gdańsk.

Po kilku miesiącach były piłkarz wraca do klubu, z którym związany był emocjonalnie od najwcześniejszych lat swojej kariery. Już nie na boisku, ale nadal blisko kolegów z drużyny, Bieniuk będzie teraz na stanowisku Pełnomocnika Zarządu ds. Sportowych pracować na sukces klubu.

Jarosław Bieniuk odchodził z Lechii po zakończeniu minionego sezonu, żegnany z dużym sentymentem przez wszystkich w klubie. 
- Szkoda, że Jarek zdecydował się na zakończenie kariery piłkarskiej, z drugiej jednak strony cieszę się, że nastąpi to w Gdańsku – mówił jeszcze w marcu po ogłoszeniu decyzji piłkarza, ówczesny prezes Lechii Gdańsk Bartosz Sarnowski. - Z Lechii wypłynął na szersze wody i tu zakończy karierę jako kapitan drużyny. Na pewno jest jednym z najlepszych wychowanków naszego klubu. Mam nadzieję, że swoim doświadczeniem i pogodą ducha wesprze jeszcze swoją Lechię np. pomagając szkolić młodzież. Drzwi Lechii na pewno będą dla Jarka otwarte.

Otwarte drzwi otrzymały konkretną formę współpracy w postaci umowy podpisanej 29 października pomiędzy Klubem a znanym i lubianym w Gdańsku byłym zawodnikiem. 
– Wiedzieliśmy, że Jarek ciągle związany jest emocjonalnie z Lechią, mocno przyczynił się do jej sukcesów swoją grą ale był też dobrym duchem drużyny, ze swoją cenną umiejętnością motywowania kolegów na boisku – mówi Maciej Bałaziński, Przewodniczący Rady Nadzorczej Lechii Gdańsk. – Zawsze wiedzieliśmy, że trzeba mieć taką osobę w klubie, kogoś naprawdę blisko zespołu. Już w pierwszych rozmowach z reprezentującą Jarka firmą IQ Sport Advisory Group upewniliśmy się, że oczekiwania obu stron są w zasadzie identyczne. A kiedy obie strony chcą ze sobą współpracować i kiedy widzi się konkretne obszary do realizacji tej współpracy, można tylko się cieszyć i trzeba działać.

Profil Jarosława Bieniuka

Klub złożył mi  propozycję, która była wyjątkowo atrakcyjna także dlatego, że zgłosiła ją właśnie Lechia  – mówi Jarosław Bieniuk. – Każdy inny klub sportowy dłużej czekałby na moją decyzję i niekoniecznie byłaby ona taka sama. To, co mi zaproponowano w Gdańsku, daje wiele możliwości do wykazania się i zbudowania czegoś naprawdę wyjątkowego - nowej jakości w budowaniu relacji pomiędzy zawodnikami i szefostwem klubu Ekstraklasy. Mówiłem, że po zakończeniu kariery chciałbym jeszcze kiedyś coś robić dla Lechii i teraz taka okazja właśnie się tworzy. 

Źródło: lechia.pl