Ostatni kwietniowy weekend z Akademią Lechii Gdańsk dostarczył wielu emocji. Wyjazdu do Poznania nie będą miło wspominać ekipy U-19 i piłkarek. Drużyna do lat 17 wywalczyła natomiast remis w starciu z liderem Centralnej Ligi Juniorów. Z kolei 15-latkowie odnieśli absurdalnie wysokie zwycięstwo w Toruniu.
Walcząca o utrzymanie w Centralnej Lidze Juniorów drużyna U-17 w sobotę pokazała się z bardzo dobrej strony. Do Gdańska przyjechał lider rozgrywek - Raków Częstochowa i niewiele zabrakło, by wracał do domu bez punktów. Po pierwszych 45 minutach Biało-Zieloni prowadzili 1:0, a chociaż po zmianie stron zrobiło się 1:2 dla gości, Lechiści potrafili doprowadzić do remisu. To właśnie gospodarze mogli zdobyć pełną pulę, ale zabrakło im skuteczności w kluczowych momentach. Mimo wszystko podopieczni trenera Sikorskiego mogą być zadowoleni z podziału punktów, gdyż dzięki temu utrzymują przewagę 5 oczek nad strefą spadkową na 5 kolejek przed końcem sezonu.
Trener Sikorski docenił postawę swoich piłkarzy. - Remis jest sprawiedliwym wynikiem. Szanujemy punkt z liderem, aczkolwiek z przebiegu meczu oba zespoły mogły przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść - komentował. - Chciałbym podziękować moim zawodnikom za to, jak reagowali na wydarzenia na boisku. Nie mieliśmy momentu zwątpienia, byliśmy zdeterminowani i w każdej akcji chcieliśmy zdobyć gola. Cieszy, że działania, które robimy na treningu, coraz częściej funkcjonują w meczu, dzięki czemu widzimy, że nasi zawodnicy się rozwijają. W czwartek gramy mecz wyjazdowy z Lechem. Jedziemy tam z podniesioną głową, pewni siebie i z dużą wiarą we własne umiejętności - zadeklarował.
Lechia Gdańsk - Raków Częstochowa 2:2 (1:0)
Gole: Pieczka 9', Sinkiewicz 75'
Skład Lechii: Wojciechowski - Ligęza (79’ Brodnicki), Cwajda (65’ Danielewski), Rogoz, Puchalski, Sobiech, Łodożyński, Pieczka, Iwanicki (25’ Krajewski), Dawidowski (69’ Jasiński), Sinkiewicz. Rezerwowi: Pachocki, Dziedzia
Również w sobotę miał miejsce mecz drużyny do lat 15 Lechii z JSS Toruń. Biało-Zieloni okazali się wyjątkowo pazerni na bramki, których w mieście Mikołaja Kopernika zdobyli aż 9. Co ciekawe, po pierwszych 45 minutach na tablicy wyników widniało skromne 0:1. Dopiero po zmianie stron piłkarze Pawła Rosińskiego zabrali nogę z hamulca i wbili gospodarzom kolejne 8 trafień. Michał Waśniowski wpisywał się na listę strzelców 4 razy, zaś Marcel Kogut skompletował hat-tricka. Okazała victoria nie zmieniła jednak położenia Lechistów w tabeli Centralnej Ligi Juniorów. Wciąż zajmują 8. miejsce, plasując się w środku stawki.
JSS Toruń - Lechia Gdańsk 0:9 (0:1)
Gole: Waśniowski 28', 52', 72', 78', Kwiatkowski 48', Kogut 50', 67', 77', Riebandt 80'
Skład Lechii: Witkowski (65' Kuś) - Burzyński, Bieliński, Riebandt, Block (50' Menegon) - Scheffler (41' Kowalczuk), Jóskowski, Mirosławski, Zmiarowski (41' Kwiatkowski), Górski (41' Kogut) - Waśniowski.
Niedziela to z kolei dwie bolesne porażki w Poznaniu. Pierwsi na murawę wybiegli podopieczni Łukasza Gajowniczka, którzy ulegli 5:0 Lechowi. Pierwsza połowa zakończyła się prowadzeniem 2:0 Kolejorza, zaś po zmianie stron gospodarze dołożyli jeszcze 3 trafienia. Wicelider Centralnej Ligi Juniorów nie pozostawił Biało-Zielonym żadnych złudzeń, spychając ich na 9. miejsce w ligowej stawce. Gdańszczanie mają 6 oczek przewagi nad strefą spadkową na 5 meczów do końca rozgrywek. W dodatku 2 najbliższe spotkania rozegrają ze Śląskiem Wrocław i Legią Warszawa, a więc innymi ekipami z czołówki.
Lech Poznań - Lechia Gdańsk 5:0 (2:0)
Skład Lechii: Jędrzejczak - Bajko, Polańczyk, Pospieszny , Ziółkowski - Jesionowski (56' Woźniak) , Williams (65' Łuszcz), Szczepankiewicz, Wiśniewski, Bieliński (70' Badowski) - Borkowski (75' Richert). Rezerwowy: Wojciechowski.
Niedzielnej podróży do Poznania miło nie będą wspominać również Lechia Ladies. Podopieczne Artura Kaima uległy liderkom III Ligi Kobiet - Lechowi UAM II aż 6:2. O wszystkim przesądziła pierwsza połowa, w której gospodynie zdobyły wszystkie swoje bramki. Po zmianie stron Biało-Zielone zdołały co prawda dwukrotnie znaleźć drogę do siatki rywalek, ale nie były już w stanie zmienić losów meczu. Teraz przed Lechistkami dwa domowe spotkania, które dadzą odpowiedź na to, czy zakończą sezon w górnej połowie tabeli. Na Traugutta przyjadą drużyny z Pszczółek i Sianowa.
Trener Kaim zauważył dwa oblicza swojego zespołu w niedzielnym spotkaniu. - W pierwszej połowie gra wyglądała bardzo słabo w naszym wykonaniu, ale w drugiej odsłonie zdecydowanie poprawiliśmy swoją postawę i strzelamy dwa gole, a przeciwniczki zero - opisywał. - Niestety, nie da się wygrać spotkania, kiedy popełniasz zbyt dużo błędów w pierwszej połowie i tracisz dużo goli. Po zmianie stron dobrze utrzymywaliśmy się przy piłce i graliśmy z większym przekonaniem oraz skutecznością. Przygotowujemy się do kolejnego spotkania, które odbędzie się za dwa tygodnie - dodawał.
Lech UAM Poznań II - Lechia Ladies 6:2 (6:0)
Gole: Szprada 71', Strychalska 73'
Skład Lechii: Węsierska, Bukowska, Wróblewska, Babirecka (46' Mielewczyk), Pipiórka, Podworska, Piotrkowska, Rogalewska, Szprada, Kozłowska, Strychalska
źródło: własne/Akademia LGD