To już dzisiaj. Start ligi. Piłkarze Ekstraklasy wrócili do gry.

Liga wraca po bardzo krótkiej przerwie zimowej. Krótkiej, gdyż mamy obecnie stadiony nowoczesne, które na to pozwalają i nie ma potrzeby robić blisko pół rocznej przerwy zimowej w rozgrywkach. Jednakże dla fanów Biało-Zielonych ten czas zleciał o wiele szybciej, niż kibicom pozostałych drużyn - za sprawą zmiany właściciela i ruchów transferowych.

Zanim jednak nasze orły wybiegną po raz pierwszy w tym roku na murawę, by zmierzyć się z Pogonią Szczecin przestrzegam - nie podniecajmy się!

Na to przyjdzie czas. Wszyscy wierzymy w sukces, w Wielką Lechię Naszych Marzeń i oby to właśnie działo się w chwili obecnej na naszych oczach.

Jednak zanim wszystko dotyczące nowego właściciela nie zostanie wyjaśnione warto podejść do sprawy z dystansem.

Lechia, mam nadzieję wygra w sobotę. Być może z Bydgoszczy uda się również przywieźć punkty. Będzie się z czego cieszyć. Lechia przesunie się wtedy pewnie do pierwszej ósemki. Super! Ale niech w końcu zostanie dopowiedziane - co dalej z Lechią?

Część z Was kibicuje Lechii od czasów PGE Areny ale zdążyliście już zapewne poznać obiecanki naszego poprzedniego "inwestora". 60 mln, 5mln rocznie. Wielu uwierzyło i co? Czar szybko prysł.

Starsi kibice pewnie podadzą więcej podobnych przykładów z przeszłości. Bywały przecież fuzje, czy wizje wejścia w Lechię Volkswagena kreowane przez Szadaja. A jak to wszystko się pokończyło? Widać na poniższym filmie.

Mimo wszystko wierzę, że w końcu się uda ale z euforią warto jeszcze poczekać!