lechia

Na wszystkich portalach związanych z piłką nożną oraz na stronach klubowych czołowych polskich zespołów, po każdej kolejce, trwa gorąca dyskusja na temat szans poszczególnych ekip na grę w pucharach europejskich.

Dzięki temu, że w bieżącym sezonie liga niesamowicie się wyrównała, wiele zespołów może realnie patrzeć w kierunku czuba ligowej klasyfikacji. Najlepszym potwierdzeniem tego stanu rzeczy jest fakt, iż drugą Jagiellonię dzieli od jedenastego Ruchu Chorzów tylko 5 ‘oczek’. Już dawno w polskiej ekstraklasie nie byliśmy świadkami tak wyrównanego i ciekawego sezonu.

Moją uwagę, podczas przeglądania terminarza następnych ligowych kolejek, przykuła pewna prawidłowość. Przysłowiowym ‘języczkiem u wagi’ może okazać się postawa 5. w lidze Górnika Zabrze. Tak się złożyło, że w najbliższych 6 spotkaniach Zabrzanie zmierzą się z drużynami ze ścisłej ligowej czołówki. Mając realne szanse na podium z pewnością w każdym w tych meczów zagrają na 100% swoich możliwości, co oznacza niełatwe zadanie dla przeciwników.

Górnik zacznie swoją batalię już w najbliższy piątek na wyjeździe z Bełchatowem, odczuwającym niedosyt po remisie w Gdańsku, który zepchnął GKS m.in. za Zabrzan. Tydzień później na niełatwy teren do Zabrza wybiorą się Biało-Zieloni. Dla naszych zawodników będzie to bardzo ważny sprawdzian w perspektywie walki o podium. Jednak Górnik będzie skupiony wyłącznie na lidze, natomiast Lechia kilka dni później zagra rewanż Pucharu Polski w Warszawie.

Czy będzie to miało wpływ na postawę naszej drużyny? Wiele zależało będzie od stanu zdrowia zawodników oraz umiejętności motywacyjnych i taktycznych trenera Kafarskiego. Wiadomo, że nie da rady grać tym samym składem 6 ciężkich spotkań w 3 tygodnie. Nie oszukujmy się - ligą angielską nie jesteśmy, a i przygotowanie fizyczne oraz opieka fizjoterapeutyczna znacznie odbiegają u nas od reszty Europy. Potwierdziła to postawa Lecha Poznań, gdy drużyna ta musiała walczyć na 2 czy 3 frontach na jesieni. W przedostatniej kolejce kwietnia Górnik sprawdzi stan kryzysu, który dotknął ostatnio rewelację rundy jesiennej. I nie jest powiedziane, że nie będzie w stanie urwać punktów w Białymstoku. Jagiellonia nie potrafiła wygrać w ostatnich 6 spotkaniach ligowych.

Na koniec kwietnia, gdy my będziemy spoglądać tylko i wyłącznie w kierunku miejscowości położonej na północ od Sopotu, gdzie rozgrywane będą najważniejsze derby świata, siłę Górnika sprawdzą przy Reymonta 22 nasi bracia z Krakowa. Nie wiadomo, czy do tego meczu Wisła będzie przystępować jako mocno osadzona na fotelu lidera, gdyż do tego czasu czekają ją bardzo trudne mecze w Kielcach i we Wrocławiu oraz z Bełchatowem u siebie.

Początek maja to dla Górnika mecze z Lechem w Poznaniu i Legią na wyjeździe.
Wiadomo, że drużyna z Zabrza miewa wzloty i spadki formy w perspektywie całego sezonu. Potrafi przegrać 1:5 w Gdańsku, by dwie kolejki później ograć Wisłę. Obawiam się, że mecze z Górnikiem mogą zarówno podbudować sytuację w tabeli drużynom z czołówki, jak i ją znacznie skomplikować. Trzymajmy kciuki, żeby zarówno Lechia, jak i bracia z Krakowa, trafili na słabszy dzień Zabrzan. Czy rzeczywiście Górnik będzie rozdawał decydujące karty? Musimy poczekać i z pewnością się tego dowiemy.

Autor: Kaziu Przymorze

Podobają Ci się takie feletony? Lubisz je czytać? A może sam(-a) chcesz spróbować swoich sił? Nie bój się krytyki! Wyraź swoje zdanie! Zobacz czy twój felieton wywoała burzę a może spodoba się czytelnikom. Pisz - Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.