W myśl zasady „jesteśmy zawsze tam, gdzie nasza Lechia gra”, kolejny raz ruszyliśmy w trasę za ukochanym klubem.

Tym razem przyszło nam zawitać do Chorzowa, gdzie Biało-Zieloni mierzyli się z Ruchem.

Niestety, po raz kolejny przyszło nam jechać na wyjazd w dzień pracujący. Przypomnieć należy, iż kibiców Lechii spotyka to najczęściej w Ekstraklasie, co przy dużych odległościach przysparza problemów urlopowych. Następny wyjazd do Szczecina, a jakżeby inaczej – również w piątek...

W Chorzowie nasz zespół dopingowało 171 osób, wśród których 40 to fani krakowskiej Wisły, a 10 Ślaska Wrocław. Braciom dziękujemy za wsparcie. Płot tego dnia przyozdobiły flagi: Lechiści oraz Duma Wolnego Miasta.

Na Górny Śląsk wyjechaliśmy tuż po 9:00. Podróż mijała bezproblemowo, dzięki czemu pojawiliśmy się pod sektorem gości z odpowiednim zapasem czasowym. Tam czekała już na nas grupa Braci z Krakowa oraz Wrocławia. Wchodzenie przebiegało bez najmniejszych problemów. Te nie pojawiły się również w przypadku osób, które wcześniej nie znalazły się na liście wyjazdowiczów, a które mogliśmy dopisać na miejscu.

Tego dnia doping nie porywał z obu stron. Nie brakowało w nim oczywiście wymian uprzejmości, które jednak nie były zbyt natężone. Mecz zakończył się remisem, chociaż ostatnie minuty przyniosły nadzieję, iż Lechia przywiezie do Gdańska upragnione trzy punktu. Po zakończeniu spotkania zawodnicy przyszli podziękować przybyłym z Pomorza fanatykom. Warto podkreślić, iż po meczu nie musieliśmy kwitnąć bez celu kilkadziesiąt minut na sektorze. Po piętnastu mogliśmy się udać w drogę powrotną, która minęła szybko i spokojnie.

Już teraz zapraszamy na kolejny mecz wyjazdowy, który Lechia zagra w Szczecinie z Pogonią 13.03.2015. Szczegóły wyjazdu pojawią się na stronie Stowarzyszenia.

Źródło: Lwy Północy