14 sierpnia 2011 roku, prawie dokładnie w sześćdziesiątą szóstą rocznicę pierwszego meczu Lechii, Biało-Zieloni rozegrali inauguracyjne spotkanie z Cracovią na swoim nowym, super nowoczesnym stadionie. Warto mieć marzenia, nawet z pozoru wydające się mrzonkami.

Gdy w listopadzie 2004 roku Gdańsk jako pierwsze miasto w Polsce zgłosił swoją kandydaturę do organizacji EURO 2012, Lechia była zaledwie beniaminkiem w III lidze, grającym na obiekcie pamiętającym jeszcze przedwojenne czasy. Wielu pukało się w głowę, ale to wizja budowy 40-tysiącznika sprawiła, że w mieście powstał profesjonalny klub oraz znalazł się strategiczny sponsor.

Bilet z meczu Lechia-Cracovia
Bilet z meczu Lechia-Cracovia

W niedzielę przy ul. Pokoleń Lechii Gdańsk wystartowała sztafeta, która ma sprawić, że PGE Arena będzie europejska nie tylko na EURO 2012. Trybuny zostały praktycznie szczelnie wypełnione przez ponad trzydzieści cztery tysiące kibiców! Dzięki temu atmosfera spotkania była naprawdę niezwykła.

Być może przez to piłkarze Lechii przez całe spotkanie sprawiają wrażenie mocno stremowanych. Tymczasem gracze Cracovii poczynają sobie bardzo śmiało. Już w 4. minucie Sebastian Małkowski z trudem broni strzał Bartczaka. Później mecz się wyrównuje i Lechia staje przed szansą na zdobycie gola. Niestety dobrego podania Abdou Razacka Traoré nie wykorzystuje Fred Benson. Napastnik z Ghany za chwilę przechodzi jednak do historii gdańskiego klubu. W 25. minucie Benson podał do Tomasza Dawidowskiego, ten natychmiast odegrał mu piłkę, a nowy nabytek Lechii strzelił gola (…) to pierwsza bramka zdobyta na PGE Arena. 125 Biało-Zielonym nie udaje się pójść za ciosem, a goście są coraz groźniejsi. W 35. minucie strzał Ntibazonkizy z trudem broni Małkowski. Na dwie minuty przed przerwą gola dla Cracovii zdobywa Niedzielan, sędzia jednak bramki nie uznaje, odgwizdując spalonego.

Powtórki telewizyjne wskazały, że gol został zdobyty prawidłowo. Do przerwy więc dosyć szczęśliwe 1:0 dla Lechii.

W drugiej połowie meczu gospodarze próbują grać na utrzymanie wyniku, co  daje więcej swobody zawodnikom Cracovii. Lechia ogranicza się do kontr i niewiele brakuje, by w 52. minucie było 2:0. Znajdujący się na dogodnej pozycji Ivans Lukjanovs przerzuca piłkę nad interweniującym daleko od bramki Kaczmarkiem. Sytuację mocnym wybiciem wyjaśnia jeden z obrońców gości. Dwanaście minut później kapitalną okazję ma Niedzielan. Udaje mu się nawet minąć Małkowskiego, ale zbyt długo zwleka ze strzałem i najpierw bramkę zaasekurował Vučko, a później z interwencją zdążył jeszcze Małkowski.

Relacja prasowa z meczu Lechia-Cracovia
Relacja prasowa z meczuLechia-Cracovia

Niestety w 69. minucie bramkarz Lechii jest już bezradny. W pole karne wbiega Višniakovs i strzałem między nogami Małkowskiego doprowadza do wyrównania. Lechia próbuje jeszcze odzyskać prowadzenie. Najlepsza okazja nadarza się po rzucie rożnym wykonywanym przez Levona Airapetiana, ale piłki do bramki nie udaje się skierować ani Sergejsowi Kožansowi ani Piotrowi Wiśniewskiemu.

14 sierpnia 2011 roku
Mecz ekstraklasy
Lechia Gdańsk – Cracovia 1:1 (1:0)
Widzów: ok. 4 000
1:0 Benson (25’), 1:1 Višniakovs (69’)
Lechia: Sebastian Małkowski - Deleu, Sergejs Kožans, Luka Vučko, Levon Airapetian, Fred Benson, Marcin Pietrowski (77’Piotr Wiśniewski), Mateusz Machaj, Abdou Razack Traoré, Tomasz Dawidowski (69’Paweł Nowak), Ivans Lukjanovs (87’Kamil Poźniak) / Trener: Tomasz Kafarski
Cracovia: Kaczmarek - Nykiel, Żytko (51’Višniakovs), Radomski, Kosanović, Ntibazonkiza, Bartczak, Szeliga, Boljević (78’Struna), Suvorov (82’ Štraus), Niedzielan
Żółta kartka: Vučko, Dawidowski oraz Szeliga, Niedzielan

Na trzy minuty przed końcem kolejną szansę ma Cracovia. Trzech zawodników tej drużyny pędzi w kierunku bramki Lechii, ale na szczęście dla Biało-Zielonych Niedzielan, zamiast rozegrać dokładną akcję, decyduje się na strzał, który broni Małkowski. Tym samym pierwszy mecz na nowym stadionie Lechii zakończył się remisem 1:1.