Kamil Poźniak wrócił do kadry I zespołu i nie ukrywa, że liczy na występ w niedzielnym spotkaniu z Zagłębiem Lubin. Mobilizacja i koncentracja to jego zdaniem klucz do sukcesu Lechii.
Wróciłeś do zespołu po karnym odesłaniu do rezerw. Coś się zmieniło przez ten czas, gdy nie trenowałeś w I drużyną?
- Nie jest to dla mnie nowe środowisko, więc jest normalnie, w porządku.
Ale wygląda to tak jakbyś zaczynał od zera. Znowu musisz nosić sprzęt przed i po treningu.
- Nadal jestem jednym z młodszych zawodników w drużynie. Zawsze nosiłem sprzęt i pewnie w najbliższym okresie się to nie zmieni. Chyba, że dołączy do nas ktoś jeszcze młodszy.
Masz nadzieję na występ w niedzielę w wyjściowym składzie?
- Każdy ma nadzieję, że wystąpi. Ja też trenuję po to, żeby zagrać, a zobaczymy co zdecyduje trener. Ta liga pokazuje, że nie ma łatwych spotkań i to będzie ciężka przeprawa. Mam nadzieję, że zakończy się naszym sukcesem.
Ostatnio macie kłopoty ze stwarzaniem i wykorzystywaniem sytuacji. Jak zagrać w niedzielę, żeby zdobyć trzy punkty?
- Trener ostatnio kładł nacisk na trening strzelecki i tworzenie sytuacji bramkowych. Ćwiczyliśmy tego trochę więcej, żeby przenieść to na mecz.
Myślę, że aby wygrać z Zagłębiem musimy zagrać tak jak z Wisłą w tej rundzie. Mobilizacja, koncentracja i wtedy mamy szansę wywieźć stamtąd korzystny wynik.
Źródło: własne / fot. Marek Wiśniewski/ lechia.pl