Centrum boiska  to miejsce dla liderów, to właśnie pomocnicy odpowiadają za kontrolę tempa gry i rozgrywania akcji. Dziś pod lupę weźmiemy środkowych pomocników zespołu Johna Carvera!

Lechiści znaleźli się w dolnej połowie tabeli biorąc pod uwagę następujące statystyki: posiadanie piłki 48,2% - 12 wynik, a także przebyty dystans 11,2km/mecz - 13. miejsce w stawce. Oczywiście te statystyki nie są kluczowe w wygrywaniu spotkań, jednak rzucają pewien obraz na styl gry Biało-Zielonych w niedawno zakończonej kampanii. W sezonie 2024/25 wśród zawodników środka pola w Lechii była jasno ustalona hierarchia. Iwan Żelizko i Rifet Kapić byli niekwestionowanymi zawodnikami pierwszego składu, natomiast Anton Tsarenko i Tomasz Neugebauer często pojawiali się na boisku jako zmiennicy. To właśnie wcześniej wspomniany duet zapewniał spokój i opanowanie w środkowej części boiska. Szczególnie kapitan naszej drużyny wyróżniał się w wielu statystykach. Kapić znalazł się w czołówce ligi pod względem liczby celnych podań (1,597), czy kluczowych zagrań (60). Jak w oczach naszej redakcji i kibiców wypadli środkowi pomocnicy Lechii?

Iwan Żelizko

Paweł Koźlarski: Bardzo istotna postać w środku pola Lechii. Trudno było go obwiniać za wyniki zespołu w rundzie jesiennej, pojawiały się nawet głosy że był wówczas najlepszym zawodnikiem Biało-Zielonych. Sporą część rudny wiosennej stracił przez kontuzję, ale gdy już wrócił do gry to udowodnił swoją wartość dla drużyny. Ocena: 7

Karolina Jaskulska: Jeden z liderów. było widać jego brak w trakcie kontuzji. kiedy wrócił odegrał niezwykle ważną rolę, strzelił ważne gole. Bardzo istotna postać środka pola. Ocena: 7

Kajetan Dudzik: Kluczowa postać środka pola Lechii. Bez niego Biało-Zieloni nie byli w stanie kontrolować spotkań, natomiast kiedy Ukrainiec był na boisku, przypominali maszynę, w której wszystko funkcjonuje jak należy. Potrafił zaznaczyć swoją obecność zarówno w destrukcji, jak i grze do przodu, a na koniec sezonu zaczął też trafiać do siatki. To jedyny taki zawodnik w Gdańsku i trudno wyobrazić sobie drużynę bez niego. Ocena: 7

Szymon Wleklak: Ucieszył mnie  powrót Iwana Żelizki, bo to także wartość dodana. Mam wrażenie, że po kontuzji prezentuje się lepiej niż jesienią. Uspokaja grę w środku pola, a do tego strzelał gole. Ocena: 7

Marek Suchwałko: Iwan to absolutnie kluczowy zawodnik Biało-Zielonych. Skrupulatnie wypełniał obowiązki defensywne. Uspokajał grę i wielokrotnie był ważnym łącznikiem między obroną, a atakiem. W końcówce sezonu dorzucił niezwykle ważne bramki, które okazały się bardzo ważne w kontekście utrzymania. Ocena: 8

Średnia ocen: 7,20

W ankiecie na X kibice docenili postawę Ivana. Ponad połowa fanów oceniła jego sezon jako dobry (51%), a niewiele mniej jako bardzo dobry(44%).

Rifet Kapić

Paweł Koźlarski: Mózg drużyny. Brał udział niemalże w każdym ataku Lechii, co przełożyło się na przyzwoite 4 bramki i 5 asyst. Podobnie jak u wszystkich, lepsza druga połowa sezonu, ale i w pierwszej był jednym z lepszych zawodników Biało-Zielonych. Dodatkowy plus za udźwignięcie opaski kapitańskiej. Ocena: 7

Karolina Jaskulska: Podobnie jak Iwan. Kluczowa postać. Kiedy nie było go na boisku, Lechia grała słabiej. Absolutnie ważna osoba na boisku. Ocena: 7

Kajetan Dudzik: Kapitan udowodnił, że mimo krewkiego charakteru, potrafi poprowadzić drużynę w trudnych momentach. Zdarzały się mecze, gdy tego brakowało, ale wiosenny renesans formy Lechii to w dużej mierze zasługa Bośniaka, który ciężko pracował na murawie i był praktycznie wszędzie. Imponował techniką i przeglądem pola, chociaż nie zawsze wychodziło to na plus dla zespołu, ponieważ jego ryzykowne zagrania kończyły się stratami. Taka jest jednak cena wirtuozerii. Ocena: 7

Szymon Wleklak: Środek pomocy miał lepsze i gorsze momenty. Najpewniejszym punktem na tej pozycji był kapitan Rifet Kapić, który napędzał grę Lechii. Ponadto w wielu ze spotkań było widać, że to prawdziwy lider. Ocena: 8

Marek Suchwałko: Rifet to generał środka pola ekipy Johna Carvera. W większości akcji ofensywnych Lechii widoczny był stempel Bośniaka. Imponował prostopadłymi podaniami za linie obrony przeciwników. Doceniam też zaangażowanie i poświęcenie dla drużyny jako kapitan. Ocena:8 

Średnia ocen: 7,40

Według opinii kibiców Kapić był najlepszym z pomocników. Większość, bo 51% głosujących uznała, że zakończony niedawno sezon był bardzo dobry w jego wykonaniu, a kolejne 42% uznało jego występy za dobre.

Tomasz Neugebauer

Paweł Koźlarski: Przyzwoity sezon w wykonaniu 22-latka. Przeważnie wchodził z ławki, choć w obliczu wymuszonych pauz Kapicia i Żelizki, zdarzało mu się wychodzić w pierwszym składzie. Generalnie nie rzucał się zbyt mocno w oczy, ale swoje zadania wykonywał solidnie. Na plus oczywiście szalenie istotna bramka ze Stalą Mielec. Ocena: 5

Karolina Jaskulska: Głównie był zmiennikiem. Ale miał swoje bardzo ważne momenty w tym sezonie. Choćby gole we Wrocławiu i przeciwko Stali. Mimo wszystko wydaje mi się, że nie pokazał pełni swojego potencjału. Ocena: 5

Kajetan Dudzik: Po kiepskiej jesieni wyraźnie odżył na wiosnę. Skorzystał na kontuzji Żelizki i wskoczył do wyjściowego składu, zyskując uznanie Johna Carvera. Kibice jeszcze długo będą wspominać jego gola na 3:2 ze Stalą Mielec, który doskonale pokazał, jaki potencjał drzemie w byłym młodzieżowym reprezentancie Polski. Wydaje się, że nadchodzi dla niego moment walki o pierwszą jedenastkę. Konkurencję ma mocną, ale nie można go skreślać. Aby to osiągnąć, musi wskoczyć na wyższy poziom. Ocena: 6

Szymon Wleklak: Nierówną formę prezentował Tomasz Neugebauer, ale końcówka w jego wykonaniu była niezła. Zwłaszcza kiedy zdobył bramkę ze Stalą Mielec, która była zwycięskim golem. Ocena: 5

Marek Suchwałko: Dobra kampania za „Nojgim”. Wystąpił w wielu spotkaniach prezentując solidną formę. Nie można zapomnieć o jego dwóch niezwykle efektownych i ważnych trafieniach ze Stalą i Śląskiem Wrocław. Ocena: 6

Średnia ocen: 5,40

Kibice pozytywnie oceniają formę Neugebauera. Dokładnie połowa z nich określiła jego sezon jako dobry, natomiast 39% uznała, że prezentował się średnio.

Anton Tsarenko

Paweł Koźlarski: Zawodnik wypożyczony z Dynama Kijów pełnił głównie rolę rezerwowego. Trzeba przyznać że wywiązywał się z niej przynajmniej solidnie, jego wejścia często ożywiały grę drużyny i wnosiły sporo dynamiki. Lechia powinna powalczyć o wypożyczenie Ukraińca na kolejny sezon. Ocena: 6

Karolina Jaskulska: Ocenię go nieco wyżej niż Tomka. Powód? Zawsze kiedy wchodził, dawał trochę wiatru na boisku. Zdobył ważnego gola w Zabrzu i meczu z Koroną. Ocena: 6

Kajetan Dudzik: Ukrainiec jesienią miał bliżej nieokreśloną rolę w zespole, przez co jego wpływ na grę Lechistów był mocno ograniczony. Wiosną John Carver obsadził go w roli energizera z ławki i był to strzał w dziesiątkę. Praktycznie każda zmiana, jaką dał ten pomocnik, była wartościowa i pomagała zmęczonej drużynie Biało-Zielonych. Mimo tego, że pewnie nie jest zadowolony ze swoich minut, chciałbym, żeby został, bo to właśnie między innymi dzięki niemu Biało-Zieloni zaczęli dowozić spotkania do końca. Ocena: 5

Szymon Wleklak: Niezłym wzmocnieniem okazał się Anton Tsarenko i miał dobre wejścia z ławki. Miejmy nadzieję, że zostanie na przyszły sezon i wejdzie na wyższy poziom. Ocena: 6

Marek Suchwałko: Ten filigranowy pomocnik wchodził na boisko głównie z ławki rezerwowych. W każdym jego występie widoczne było jego zaangażowanie, zadziorność i energia. Anton odegrał dosyć istotną rolę w środku pola Lechii. Mam nadzieję, że jego wypożyczenie z Dynama Kijów zostanie przedłużone i będziemy mogli go dalej oglądać w Biało-Zielonej koszulce. Ocena: 6

Średnia ocen: 5,80

Ponad 60% głosujących na X uważa, że sezon 2024/25 w wykonaniu Tsarenki był dobry lub bardzo dobry, natomiast niecałe 32% uważa jego postawę za średnią. 

Louis D' Arrigo

Paweł Koźlarski: Z niewiadomych przyczyn Australijczyk w tym sezonie właściwie nie grał. Pomimo bardzo niewielkiego wymiaru czasu spędzonego na murawie, zdołał zanotować na swoim koncie 2 trafienia. Prawdopodobnie będzie to koniec jego przygody z Lechią, a szkoda, można było go lepiej wykorzystać. Ocena: 5

Karolina Jaskulska: Grał mało, głównie jako zmiennik. Niewiele można o nim powiedzieć bo dostawał za mało szans. Bez oceny

Kajetan Dudzik: Australijczyk od razu po sezonie wyleciał z Gdańska i nie ma w tym nic dziwnego. Nie dostawał szans i grzał ławkę, przez co trudno cokolwiek napisać o jego sezonie. Szkoda, że nie było nam dane zobaczyć go w większym wymiarze minutowym, ale taka jest piłka nożna. Ocena: 3

Szymon Wleklak: Louis D'Arrigo miał pojedyncze zrywy, takie jak spotkania z Pogonią Grodzisk Mazowiecki oraz z Piastem Gliwice. Niestety Australijczyk miał problem z wywalczeniem miejsca w wyjściowej jedenastce i prawie całą rundę wiosenną przesiedział na ławce rezerwowych. Ocena: 4

Marek Suchwałko: Australijczyk grał w tym sezonie bardzo mało, jeśli już podnosił się z ławki to dostawał od trenera końcówki spotkań. Zdobył ładną bramkę z Piastem i to w zasadzie tyle. Po sezonie najprawdopodobniej pożegna się z klubem. Ocena: 4

Średnia ocen: 4,00

W tym przypadku kibice byli wyjątkowo zgodni. 3/4 z nich stwierdziło, że był to słaby sezon w wykonaniu Australijczyka, a zaledwie 20% uznało ten sezon za średni. 

 Karl Wendt

Paweł Koźlarski: Trudno coś powiedzieć o Szwedzie. Dostawał bardzo mało minut na murawie, a gdy już się na niej pojawiał, to w chwili gdy losy spotkania były już w zasadzie rozstrzygnięte. Na plus jedynie bramka przeciwko Lechowi Poznań. Ocena: 4

Karolina Jaskulska: Podobnie jak D’Arrigo, grał bardzo mało, dostał za mało szans, by go ocenić. Bez oceny

Kajetan Dudzik: Szwed wystąpił w minionych rozgrywkach praktycznie na każdej możliwej pozycji w pomocy i ataku. Pojawiał się na boisku głównie z ławki i nie odcisnął większego piętna na meczach, w których grał. Nawet jego gol z Lechem Poznań nie miał większego znaczenia. Przyszły sezon będzie dla niego testem, ponieważ jeśli chce grać, będzie musiał się poprawić. Ocena: 4

Szymon Wleklak: Mało także grał Karl Wendt i jedyne z czego go zapamiętałem to bramka z Lechem. Szwed ma potencjał i przyszły sezon będzie dla niego decydujący. Ocena: 4

Marek Suchwałko: Młody Szwed to kolejny po D'Arrigo pomocnik, który nie miał zbyt wielu okazji do gry. 19-latek zdobył bramkę z Lechem, ale poza tym nie wyróżnił się niczym szczególnym. Ocena: 4

Średnia ocen: 4,00

Kibice nie byli zbyt łaskawi również dla Szweda, ponieważ 60% z nich określiło jego sezon jako słaby, zaledwie 5% głosujących uznało, że był to dobry lub bardzo dobry sezon dla Karla.

 

Epizod zaliczył również  Adam Kardaś, ale grał zbyt mało, by go ocenić.

źródło: własne