Sezon 2024/2025 dobiegł końca, więc nadszedł czas podsumowań. Sprawdzamy, jak poradzili sobie zawodnicy Lechii Gdańsk na poszczególnych pozycjach. Na pierwszy ogień idą bramkarze!

Powiedzieć, że w bramce Lechii sporo się działo w tym sezonie, to nic nie powiedzieć. Szymon Weirauch i Bogdan Sarnawski wymieniali się między słupkami parokrotnie na przestrzeni całej kampanii. Wydaje się jednak, że ostatecznie tę rywalizację wygrał Weirauch, który rozegrał ostatnich 7 meczów rozgrywek. Polak zaliczył łącznie 20 występów, podczas gdy Ukrainiec zagrał tylko 14 razy. Obaj zachowali po 3 czyste konta, ale to wychowanek Zagłębia Lubin może pochwalić się większą liczbą wygranych meczów, w których wziął udział (8 do 2). Co ciekawe, w statystyce obronionych strzałów lepiej wypada bardziej doświadczony goalkeeper (63.6% do 62.8%). Jak przełożyło się to na oceny w naszej redakcji i wśród kibiców?

Szymon Weirauch

Karolina Jaskulska: Szymona oceniam wyżej i daję mu notę wyjściową, bo grał nieco więcej i mam w głowie pewne udane interwencje, jak choćby obroniony karny na Legii czy ostatnie interwencje z GKS-em. Natomiast w jego grze nogami według mnie jest sporo do poprawy. Nadzieją jest fakt, że to bardzo młody i perspektywiczny zawodnik. Ocena: 5

Szymon Wleklak: Mogę wyróżnić Szymona Weiraucha, dla którego był to pierwszy sezon w Lechii. Co prawda zdarzały się słabsze mecze, ale w większości spotkań ratował zespół przed utratą bramki. Postawiłbym na niego w roli etatowego pierwszego bramkarza. Ocena: 8

Paweł Koźlarski: Zdecydowanie lepszy niż Ukrainiec. Niemalże w każdym spotkaniu prezentował się naprawdę solidnie i wielokrotnie ratował Lechię przed bramkami. Na jego korzyść przemawia także wiek, bowiem wciąż posiada on status młodzieżowca. Z każdym meczem widać także u niego coraz większą pewność. Ocena: 7

Kajetan Dudzik: Szymon zaimponował w tym sezonie przede wszystkim odpornością psychiczną. Owszem, zdarzały mu się błędy, ale nie dał po sobie pokazać jakichkolwiek nerwów, co szczególnie dobrze widać było chociażby w starciu z Zagłębiem w Lubinie. Przed dawną domową publicznością kilka razy ratował Lechię, co zresztą czynił też w innych meczach. Jeśli będzie dalej się rozwijał, może zaklepać sobie etat goalkeepera w Gdańsku na lata. Ocena: 7

Średnia ocen: 6.75

W ankiecie przeprowadzonej na X wśród kibiców Weirauch także dostał pozytywne noty. Ponad 72% fanów oceniło sezon Szymona jako dobry lub bardzo dobry. 25.5% oceniło minioną kampanię w wykonaniu jako średnią i tylko 2.4% z nich uznało, że prezentował się słabo.

 

 

 

Bogdan Sarnawski

Karolina Jaskulska: Nie był to najlepszy sezon bramkarza Lechii. Zanotował 14 występów i w zasadzie nie mogę przypomnieć sobie żadnej z jego efektownych czy spektakularnych interwencji. Więcej dawał w 1 lidze. Przypominam sobie zaś wiele bramek, przy których mógł się lepiej zachować. Pewnie spory wpływ miały na to, zwłaszcza wiosną, problemy zdrowotne. Zobaczymy, jaka będzie jego przyszłość. Kontrakt z Lechią ma, ale spekuluje się że może wrócić na Ukrainę. Ocena: 4

Szymon Wleklak: Podobnie jak Weirauch, Bogdan Sarnawski też zaliczał dobre interwencje, ale nie ustrzegł się błędów, których jednak popełnił więcej. Ocena: 5

Paweł Koźlarski: Zaliczał w tym sezonie ważne interwencje, ale sporo było także sytuacji gdzie mógł zachować się zdecydowanie lepiej. Irytowały jego niepewne obrony "na raty", kiedy to z niepozornych akcji rywali tworzyło się zagrożenie. Ocena: 4

Kajetan Dudzik: Bogdan od początku do końca swoich występów w tej kampanii był bardzo elektryczny. W pamięci kibiców szczególnie mocno utkwiła zwłaszcza jego niepewna interwencja doprowadziła do tego, że Miłosz Kałahur musiał w ekwilibrystyczny sposób wybijać piłkę z linii bramkowej. Nie oznacza to, że Ukrainiec był tragiczny. Można go chwalić chociażby za bezbramkowy remis z Koroną z rundy jesiennej czy za mecz Pucharu Polski, gdzie prawie udało mu się utrzymać fatalną wtedy Lechię w tych rozgrywkach. Ocena: 4

Średnia ocen: 4.25

Dużo surowiej Sarnawskiego ocenili kibice. W ankiecie na portalu X tylko 0.6% z nich oceniło jego sezon jako bardzo dobry i 5.9% jako dobry. 43.7% fanów uznało, że Ukrainiec grał średnio, zaś najwięcej, bo aż 49.9%, wskazało, że były to słabe rozgrywki w wykonaniu Bogdana.

 

 

 

źródło: własne