Lechia Gdańsk do 90. minuty prowadziła 2:1 z Cracovia, ale ostatecznie skończyła mecz tylko z punktem. Biało-Zieloni znów popełniali fatalne błędy w obronie. Bardzo dobry mecz ponownie zagrali Szymon Weirauch oraz Tomas Bobcek. Solidnie wyglądał też środek pola. Tylko ta obrona… Oceniliśmy piłkarzy Lechii w skali 1-10.

John Carver po meczu mówił o tym, że strata punktów na pewno boli, ale jest też sporo pozytywów. - Strata bramki w ostatnich minutach jest rozczarowująca, ale wiedzieliśmy, jak ciężki mecz nas czekaMamy bardzo dużo pozytywów z dzisiejszego spotkania. Tak, jestem zawiedziony tym punktem, lecz drużyna grała w dobry sposób i wyciągniemy z tego sporo pozytywów. Jesteśmy znani z tego, że potrafimy się dopasować i nasz sposób gry podoba się neutralnym kibicom. Czasem jednak trzeba grać nudną piłkę, żeby zgarnąć pełną pulę. Na pewno idziemy w dobrym kierunku i nie możemy być bardzo rozczarowani tym, że wygrana wymknęła nam się w ostatniej minucie. Teraz przed nami trzy trudne starcia i pokazaliśmy, że potrafimy rywalizować z każdym w lidze, więc mamy dużo nadziei po dzisiejszym meczu  - podkreślał.

Z trenerem ciężko się nie zgodzić. Wiele elementów w Krakowie funkcjonowało dobrze. Natomiast obrona cały czas jest koszmarna i to jest największą bolączką Lechii. Na dodatek z powodu kontuzji wypadł Bujar Pllana i dziś Carver ma do dyspozycji tylko dwóch nominalnych zdrowych stoperów. A jak oceniliśmy piłkarzy Lechii?

Szymon Weirauch - 8

Po bardzo dobrym występie przeciwko Lechowi przyszedł czas na dobry mecz w Krakowie. Oczywiście znów stracił bramki, ale tu winą obarczamy obrońców. Szymon kilka razy ratował Lechię przed stratą gola. Przed oczami mamy przede wszystkim jego podwójną interwencję z pierwszej połowy. Dobra forma golkipera cieszy.

Alvis Jaunzems - 4

Wiązaliśmy duże nadzieje z przyjściem Alvisa, ale na nadziejach na razie się kończy. W Krakowie znów jego strona przeciekała i nie był zbyt pewny. Tym razem bezpośrednio gola nie zawali, chociaż pewnie mógł więcej zrobić, gdy "Pasy" strzeliły na 2:2ł. Na plus to, że był nieco aktywniejszy w ataku. To on wrzucał w pole karne przy golu na 1:0 i pomagał Menie. Nieco lepszy występ niż przed tygodniem, ale wciąż daleki od ideału.

Maksym Diaczuk - 1

Dramatyczny występ ukraińskiego stopera. Zawinił przy dwóch bramkach. Najpierw przy golu na 1:1 nie złamał linii spalonego, a potem źle zagrał, praktycznie pod nogi Stojilkovicia. Przy golu na 2:2 też zgubił krycie. Nie był to udany dzień w biurze nowego zawodnika Lechii. Do tego złapał żółtą kartkę.

20250804golna21

Elias Olsson - 5

Wrócił do składu. Wskoczył za kontuzjowanego Bujara Pllane. Zagrał lepiej od partnera z obrony, do tego miał udział przy golu na 1:0, kiedy osłaniał obrońców po wrzutce w pole karne. Zostawiamy mu notę wyjściową.

Matus Vojtko - 4

Znów wyglądał słabo. Przy golu na 2:2 powinien asekurować Tomasza Wójtowicza, ale go tam nie było, za co nota w dół. Może nie był tak dramatyczny jak ostatnio, ale od ideału daleko. 

Camilo Mena - 5

Jak zawsze bardzo aktywny i walczący dla drużyny, ale tym razem bez konkretów. Jak zawsze miał trochę problemów z decyzyjnością. Do tego mieliśmy wrażenie, że gdzieś tak od 70 minuty nie miał już zwyczajnie sił i potrzebował zmiany. Ogólnie Kolumbijczyk był tego dnia dość chaotyczny.

Iwan Zelizko - 7

Po pierwszych dwóch meczach martwiliśmy się o Iwana, ale w Krakowie znów widzieliśmy jego lepsze oblicze. A ozdobą występu był efektowny gol na 2:1. Szkoda, że nie dał on drużynie trzech punktów.

 Rifet Kapić - 6

On i Żelizko to liderzy.  W Krakowie kapitan miał trochę nieudanych zagrań, ale jego występ był na plus. Jak zawsze bardzo dużo biegał i walczył dla dobra drużyny. W końcówce zmieniony z powodu kontuzji. Oby nie było to nic groźnego.

Kacper Sezonienko - 7

John Carver zrobił z tego chłopaka solidnego skrzydłowego. Wycisnął z niego potencjał, który Kacper niewątpliwie miał. W Krakowie dopisał kolejną już asystę do Tomasa Bobcka. Cieszy formą naszego skrzydłowego! 

Bohdan Wjunnyk - 6

Może nie oddał żadnego strzału, może jest trochę w cieniu Bobcka, ale jak zawsze ciężko pracuje dla drużyny. Przebiegł najwięcej po stronie Lechii. Po meczu sam zresztą mówił nam, że wykonał dużo "czarnej roboty". -  Dziś zagrałem 90 minut i wykonałem dużo takiej „czarnej pracy”. Nie miałem dużo okazji, ale sporo walczyłem w obronie. Miałem sporo pracy na boisku. W założeniu było, abym pracował i walczył z dwiema szóstkami Cracovii, co łatwe nie było - komentował.

Tomas Bobcek - 8

Jest w świetnej formie, co potwierdził w Krakowie. Strzelił gola, choć mógł mieć więcej. Jeszcze w pierwszej połowie efektownie uderzał w słupek. W drugiej też oddał odważny strzał. Najlepszy zawodnik Lechii w Krakowie, ale i na przestrzeni całego startu sezonu.

526395136 1938358936924069 785682262924178777 n

Rezerwowi:

Tomasz Neugebauer, Tomasz Wojtowicz, Dawid Kurminowski - bez oceny

Grali zbyt krótko. Musimy jednak wspomnieć o tym, jak Wójtowicza dał się ograć przy golu na 2:2.