Lechia Gdańsk rozpoczęła sezon od porażki 1:2 w Zabrzu. Biało-Zieloni znów popełnili błędy w defensywie, co było bolączką zeszłego sezonu. Choć w ofensywie wyglądało to całkiem nieźle, to o wyniku przesądziły głupie błędy w obronie. Oceniliśmy piłkarzy Lechii za ten mecz w skali 1-10.
John Carver nie miał powodów do radości w niedzielne popołudnie w Zabrzu. Dostrzegł jednak kilka pozytywów. - Oczywiście, jesteśmy rozczarowani wynikiem. idzieliśmy jednak, że w drugiej połowie zmusiliśmy bramkarza rywali do kilku interwencji, co stanowiło różnicę (w porównaniu z pierwszą połową - przyp. red). Sezon dopiero się zaczął. Przed meczem mówiłem, że nie mieliśmy zbyt dobrych przeciwników w okresie przygotowawczym, co było błędem. Starcie z Górnikiem było dla nas pierwszym testem. Zajmie nam pewnie trochę czasu, żeby wrócić na właściwe tory, na które chcemy wrócić jak najszybciej - mówił na konferencji.
Niestety Lechia zaczęła sezon bez straty punktów, na co wpływ miały błędy w obronie. Oto nasze pomeczowe oceny.
Bogdan Sarnawski - 3
Zgodnie z tym, co można było wywnioskować po okresie przygotowawczym, sezon w bramce rozpoczął Sarnawski. I nie zaczął go niestety dobrze - stracił dwie bramki i nie pomógł drużynie. Przy pierwszym golu nie drgnął do piłki, a przy drugim wybił piłkę po silnym strzale rywala niemal pod nogi rywala. Z pewnością mógł zrobić więcej. A czemu to 30-latek a nie Szymon Weirauch zaczął mecz w pierwszym składzie? - To był mój wybór po tym, co widziałem w trakcie okresu przygotowawczego. Nie skupiajmy się na Bohdanie, bo to nie on był przyczyną, przez którą przegraliśmy mecz - mówił trener Carver.
Alvis Jaunzems - 3
Alvis ma wypełnić lukę po Dominiku Pile. Pierwszy mecz pokazał, że nie będzie to wcale takie proste. 26-latek nie będzie dobrze wspominał debiutu w Lechii. Wydaje się, że mógł się lepiej zachować przy straconym golu na 0:2. Jego strona też przeciekała. Niezbyt wiele podłączał się też pod akcje ofensywne.

Bujar Pllana - 3
Podobnie jak cała defensywa, był niepewny. Inna sprawa, że wyglądał chyba nieco lepiej niż Elias Olsson. Kilka razy dał się zakręcić rywalom i dopuścić do strzału. Oddał w meczu jeden strzał, ale nie stworzył on zbyt wielkiego zagrożenia Marcelowi Łubikowi.
Elias Olsson - 3
Miał udział przy straconym golu na 0:2. Dał się ograć rywalowi, a ten oddał silny strzał po którym interweniował Sarnawski, a kilka sekund później padł gol. Nie był to wybitny mecz Eliasa, zmieniony w końcówce przez Maksyma Diaczuka. Nie wykluczone, że to właśnie Ukrainiec rozpocznie kolejny mecz w podstawowym składzie.
Matus Vojtko - 3
W pierwszej połowie Górnik prawie nie atakował jego stroną, nieco więcej ataków szło po przerwie. Matus popełnił kilka błędów w defensywie, coś tam próbował też w ofensywie. Na minus żółta kartka w końcówce, dość agresywnie zaatakował rywala.
Camilo Mena - 6
Naszym zadaniem najlepszy zawodnik Lechii w niedzielnym spotkaniu. Mocno szarpał na swojej stronie i miał swoje szanse. W 57. minucie popisał się ładną indywidualną akcją i oddał mocny strzał. Tylko udana interwencja Marcela Łubika sprawiła, że nie padł gol. W doliczonym czasie gry wywalczył rzut karny.
Rifet Kapić - 5
Obok Camilo, drugi najlepszy zawodnik Lechii na boisku. Oczywiście nie był to jakiś wybitny poziom, bo "Rikiemu" zdarzyły się chociażby niepotrzebne straty. Natomiast kilka razy wypatrzył swoich kolegów i napędzał akcję. Do tego wykorzystał rzut karny i ma pierwszego gola w tym sezonie. Przebiegł najwięcej w naszym zespole. Trzeba jednak przyznać, że biegający po drugiej stronie Jarosław Kubicki przewyższył o kilka poziomów Bośniaka.
Iwan Żelizko - 3
Słaby mecz Iwana. Zanotował sporo strat i zdarzyły mu się błędy. Trzeba mu jednak oddać, że jak zawsze sporo biegał - przebiegł prawie 11 kilometrów, więcej miał tylko Rifet Kapić.
Tomasz Wójtowicz - 3
O ile chwaliliśmy go po okresie przygotowawczym, to po niedzielnym meczu nie przypominamy sobie jakiś dobrych akcji czy błysków Tomka. Niewidoczny, o wiele więcej dawał po przeciwnej stronie Camilo Mena.
Bohdan Wjunnyk - 3
Niewidoczny i zmieniony już po 45 minutach. Faktycznie tego dnia nie był zbytnio pod grą i był to dość dyskretny występ.
Tomas Bobcek - 3
Podobnie jak Bohdan, dyskretny występ w Zabrzu. Inna sprawa, że nie dostawał od kolegów zbyt wielu piłek.
Rezerwowi:
Anton Tsarenko - 4
Wprowadził trochę wiatru po zmianie stron. Aktywny w ofensywie, miał kilka ciekawych zagrań. Niewiele brakowało, a miałby gola.
Dawid Kurminowski, Maksym Diaczuk, Tomasz Neugebauer i Kacper Sezonienko - bez oceny
Grali zbyt krótko, aby ich ocenić.
źródło: własne