Na piątym turnieju z cyklu Mistrzostw Polski Seniorek w Rugby 7 w Łodzi, który odbył się 6 października 2012, Ladies stanęły na drugim miejscu podium.

W rozgrywkach, pierwszy raz w historii, brało udział aż 9 drużyn.

Ladies mocnym, dziesięcioosobowym składem pojechały na turniej pełne zapału do gry. Od poprzedniego turnieju MP w Częstochowie minęły zaledwie dwa tygodnie, ale rugbistki nigdy nie mają dość gry. Na poprzednim turnieju obyło się bez większych kontuzji, Ladies również ponownie sięgnęły po złoto. Tym razem było nieco inaczej.

Niestety na turnieju zabrakło czołowych zawodniczek Ladies – Karoliny „Szczury” Jaszczyszyn oraz Dagny Westfeld, które postanowiły przenieść się na stałe do Anglii i tam m.in. spróbować swoich sił w rugby piętnastkowym. Na ostatni turniej z cyklu MP, który odbędzie się 27 października w Gdańsku będą jednak obecne.

Braki w składzie Ladies uzupełniła ostatnio Magdalena Kieliszek – oficjalnie już w drużynie Mario LL Gdańsk. Magda od 2008 roku z powodzeniem grała w Czarnych Pruszcz Gdański oraz reprezentowała Polskę na Mistrzostwach Europy. Wielokrotnie również wzmacniała skład Ladies na zagranicznych turniejach. W tym sezonie postanowiła związać swoją sportową karierę z Lechią.

Skład Mario Ladies Lechia Gdańsk na Łódź:

  1. Marlena Mroczyńska (kapitan)
  2. Monika Rolbiecka
  3. Julita Kołodziej
  4. Agata Malicka
  5. Jagoda Bednarek
  6. Anna „Koza” Opała
  7. Agata „Mała” Maciejkowicz
  8. Małgorzata Kłos
  9. Magdalena Kieliszek
  10. Laura Abucewicz

Pierwszy mecz Lechia vs Ladies Frogs Warszawa nie był najlepszym tego dnia meczem Lechii, ale gdańszczanki pewnie wygrały go wynikiem 17:0 (10:0).

Punkty zdobyły: Marlena Mroczyńska 7, Małgorzata Kłos 5, Agata „Mała” Maciejkowicz 5.

alt
Mecz Ladies vs Frogs. Formacja młyna.

alt

Drugi mecz okazał się już lepszy, widać było, że Ladies rozgrzały się na Frogsach i na Syrenkach Warszawa nie zostawiły suchej nitki. Wynik meczu: 40:0 (21:0).

Punkty zdobyły: Marlena Mroczyńska 11, Monika Rolbiecka 15, Małgorzata Kłos 5, Jagoda Bednarek 5, Julita Kołodziej 4.

alt
Mecz Ladies vs RC Haka Syrenki Warszawa.

Trzeci mecz – półfinałowy, Ladies zagrały z Diablicami Ruda Śląska. Nie był to mecz łatwy, o każde punkty gdańszczanki musiały mocno powalczyć. W tym meczu kontuzji naderwania więzadła bocznego w lewym kolanie doznała Jagoda Bednarek i wykluczyło to ją z dalszych rozgrywek tego dnia. Ladies nie mogąc zastąpić Jagody inną „świeżą” zawodniczką ostatnie 3 minuty grały w szóstkę. Wynik końocwy: 17:5 (10:0).

alt
Mecz Ladies vs Diablice Ruda Śląska. Jagoda Bednarek podaje piłkę na kontakcie do Agaty "Małej" Maciejkowicz.

Tuż przed meczem półfinałowym Ladies, swój półfinał zagrały ekipy Arka Gdynia Girls oraz Tygrysic Sochaczew. Był to niezwykle emocjonujący mecz, gdyż jeden z ostatnich dla zawodniczki z Gdyni – Agnieszki Walczyk, która w tym sezonie kończy swoją 12-letnią karierę rugbistki. W drugiej połowie meczu koleżanki z jej drużyny na swoje sportowe stroje ubrały sukienki, a na głowy włożyły peruki długich blond włosów, upodabniając się przez to do Agnieszki z przeszłych lat. Do tego momentu wynik meczu był na korzyść Tygrysic – 10:0. W drugiej połowie jednak po pełnych śmiechu pościgach i podaniach oraz nieporadności drużyny z Sochaczewa wynik został ustanowiony na poziomie 24:12 dla Tygrysic. Warto dodać, że w drużynie Arki ponownie zagrały Sylwia Klikowska oraz Marta Smeja. Nie zabrakło również Magdy „Czesi” Burchardt. Kilka sprawdzonych zawodniczek oraz dobre wyszkolenie reszty ekipy dało Arce czwarte miejsce w klasyfikacji poturniejowej – do tej pory w sezonie Arka zajmowała miejsca nr 6 lub 7.

alt
Arka Gdynia Girls w przebraniach.

alt
Niedościgniona Agnieszka Walczyk biegnie na punkty.

alt
Agnieszka Walczyk podrzucana przez koleżanki. Inne drużyny chętnie przyłączyły się do zabawy. Odśpiewano "sto lat".

Wracając do Ladies – mecz finałowy z Tygrysicami Sochaczew był pełen emocji. Pierwsze przyłożenie oraz podwyższenie autorstwa Ewy Piątkowskiej – Reprezentantki Polski, byłej zawodniczki Ladies Frogs Warszawa, która sezon kończy z drużyną Tygrysic – dało Sochaczewiankom prowadzenie 7:0. Ladies ciężką pracą wyrównały wynik na 7:7 do przerwy – przyłożenie Laury Abucewicz i podwyższenie Marleny Mroczyńskiej. Druga połowa meczu obfitowała w dramatyczne momenty. Jedna z sióstr Adamiak wykorzystała słabe chwilowo przesuwanie w obronie Ladies i pięknym rajdem przez ponad połowę boiska przyłożyła kolejne punkty dla Sochaczewa. Wynik 14:7 dla Socho. Na ripostę nie trzeba było długo czekać – Anna „Koza” Opała wdarła się na pole punktowe Tygrysic, niestety nie udało się podwyższyć, ale przewaga przeciwniczek nieco zmalała – 14:12 dla Socho. W kolejnej dobrej akcji Ladies, Małgorzata Kłos wbiegając na pole punktowe nie zdołała złapać piłki i jednocześnie przyłożyć kolejnych cennych punktów. Swój moment wykorzystała jednak Emila Banaszek z Tygrysic, która wykonała swoją popisową akcję – kopnięcie piłki, dogonienie jej, ponowne kopnięcie i przyłożenie punktów. Podwyższenie udane. Te punkty zakończyły mecz wynikiem 21:12 dla Tygrysic Sochaczew.

alt
Ladies vs Tygrysice Sochaczew.

Trener Janusz Urbanowicz podsumował grę Ladies – „Jestem zadowolony z gry moich zawodniczek. Pierwszy mecz był dość chaotyczny i niepoukładany, ale kolejne, nawet ten przegrany z Sochaczewem, były już popisem najlepszej jakościowo gry Lechii. Szczególnie dobrze spisała się kapitan – Marlena Mroczyńska, widać, że zaledwie 10 miesięcy po urodzeniu córki – Małgosi, zawodniczka wróciła już do swojej dobrej formy i rewelacyjnie zachowuje się na boisku. Pochwalić też muszę Magdalenę Kieliszek, która zagrała z nami pierwsze oficjalne zawody w Polsce i całkiem dobrze odnalazła się na wśród koleżanek. Gra reszty zawodniczek również była na wysokim poziomie.”

Mario Ladies Lechia Gdańsk mają już ponownie tytuł Mistrza Polski w kieszeni  - 48 punktów w klasyfikacji generalnej gwarantuje im tą pozycję, następne Tygrysice Sochaczew tracą do Ladies aż 16 punktów i na ostatnim turnieju w Gdańsku nie będą w stanie tego odrobić. Mimo tego faktu Ladies, jak zwykle głodne gry w rugby, stawią się na boisku w swoim mieście 27 października i przed rzeszą swoich rodzin, przyjaciół i fanów postarają się wygrać ostatni turniej w tym sezonie i pokazać na własnym podwórku z jaką pasją i poświęceniem potrafią grać w rugby siódemkowe.

źródło: LechiaRugby.pl