lechia

Lechia wygrała bardzo wysoko ale zrobiła to w świetnym stylu. Zespół z Krakowa został rozmontowany we wszystkich elementach.

Podopieczni trenera Grzegorza Kacały przekroczyli 100 oczek, a taki wynik to wypadkowa bardzo wielu znakomitych akcji RC Lechia Gdańsk. 

Pierwsze minuty pokazały kto będzie dominował na boisku tego dnia. Lechiści ruszyli do ataku i robili to bardzo mądrze. Tak wysoki wynik jest efektem świetnej gry zespołowej. Przeciwnik starał się poukładać obronę aby powstrzymywać gospodarzy ale siła fizyczna zawodników formacji młyna była tak duża, że łamanie defensywy było bardzo częste. Do dobrej gry młyna Lechia przyzwyczaiła Kibiców ale tak grającego ataku nie widziano na Traugutta już dawno!

W roli łącznika młyna zadebiutował w meczu ligowym Mariusz Wilczuk, którzy rządził i dzielił jak przystało na prawdziwą "dziewiątkę". Zachęcał do gry najcięższych zawodników na boisku, podejmował indywidualne akcje oraz potrafił szybko zagrać do ataku.

Dwa przyłożenia zaliczył Kornel Tadajewski, który zagrał dynamicznie i pewnie. Widać u tego zawodnika styl gry z rugby 7 dlatego musi jeszcze popracować na treningach, żeby zgrać się z drużyną Lechii. Dobrą dyspozycję kopacza zaakcentował Jurij Buchajło, który trafiał nawet z ciężkich pozycji. Idealnie z Rafałem Wojcieszakiem, który był tego dnia nie do zatrzymania współpracował bardzo mocny fizycznie Tomasz Hebda, który przykładał tego dnia w 64. minucie. 

Po dwóch karnych Dariusza Wantoch Rekowskiego Juvenia zdobyła po celnych kopach 6 punktów. Rehabilitacja była bardzo szybka, ponieważ w wielu akcjach ten zawodnik drugiej linii młyna pokazał się z jak najlepszej strony. Z całą pewnością był jedną z kilku najbardziej wyróżniających się postaci tego dnia.

Juvenia nie postawiła mocnego oporu chociaż należą ja pochwalić za grę do końca. Po tak dobrym meczu należy wyróżnić przede wszystkim cały zespół Lechii. Owszem ujawniały się indywidualności, ale najbardziej cieszy zespołowość. Był to największy atut biało-zielonych, a zarazem dobry prognostyk przed derby, który już w przyszłym tygodniu.

Historia magicznego wyniku...

W trzech meczach Lechia zdobywała więcej niż 100 punktów:

18-05-1997
Lechia – Budowlani Olsztyn 133:5

19-06-1999
Lechia – Orkan Sochaczew 111:20

24-03-2012
Lechia – Juvenia Kraków 104:6

Było też kilka meczów b.blisko 100 punktów (np. 99, czy 97 punktów)

Lechia

 

Punkty Lechia: Grzegorz Janiec 5pkt 4 min., Sławomir Kaszuba 5pkt 37 min., Łukasz Doroszkiewicz 5pkt 31 min., 5 pkt 55 min., Tomasz Hebda 5 pkt 64min., Piotr Piszczek 2 + 2 + 2pkt (66', 69', 77'), Jurij Buchajło 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2 + 2pkt (12', 17', 19', 27', 30', 31', 37', 45', 55'), Kornel Tadajewski 5pkt 17 min., 5pkt 59 min., Mariusz Wilczuk 5 pkt 12min., Robert Kwiatkowski 5pkt 17 min., 5 pkt 27 min, Aleksander Nowicki 5pkt 30 min., Piotr Jurkowski 5pkt 45 min.,  Krzysztof Zieliński 5pkt 69 min., Marek Płonka 5pkt 66 min., 5pkt 77min.

Punkty Juvenia: Grzegorz Zawojski 3pkt 56 min., 3pkt 62 min.

Skład Lechia: 

1. Rafał Witoszyński -> Krzysztof Zieliński 50min. 

2. Grzegorz Janiec (K) -> Mirosław Klusek 50min. (K)

3. Sławomir Kaszuba -> Dariusz Pionk 50min.

4. Łukasz Doroszkiewicz

5. Dariusz Wantoch Rekowski

6. Karol Hedesz

7. Tomasz Hebda -> Paweł Nowak 47min.

8. Rafał Wojcieszak

9. Piotr Piszczek

10. Jurij Buchajło -> Krzysztof Krzewicki 65min.

11. Kornel Tadajewski

12. Mariusz Wilczuk -> Marek Płonka 40min. 

13. Robert Kwiatkowski -> Robert Kuźmiński 40min. 

14. Aleksander Nowicki

15. Piotr Jurkowski

16. Krzysztof Zieliński

17. Dariusz Pionk

18. Krzysztof Krzewicki

19. Paweł Nowak

20. Marek Płonka

21. Robert Kuźmiński

22. Mirosław Klusek

Juvenia Kraków:
Marcin Siemaszko, Jerzy Głowacki, Radosław Gajda, Michał Krzypkowski, Maciej Mączka, Maciej Bielawski, Szymon Szczepański, Artur Stawiarski, Grzegorz Zawojski, Grzegorz Gołębiowski, Wojciech Marcinek, Jacek Bielawski, Maciej Sokołowski, Marcin Pietrzyk, Jakub Sajpak, Martin Brice, Bartłomiej Tchorek, Kajetan Cyganik, Piotr Wieczorkiewicz

Źródło: lechiarugby.pl / Historia magicznych wyników dr Damian Bocheński