Reprezentacja Polski pokonała Czechy 3:1 w towarzyskim meczu rozegranym na stadionie we Wrocławiu.

W drugiej połowie spotkania na boisku pojawiło się trzech piłkarzy Lechii Gdańsk – Sławomir Peszko, Sebastian Mila i Ariel Borysiuk. Trójka Lechistów na boisku w meczu reprezentacji to pierwszy taki przypadek w historii.

Biało-Czerwoni udanie rozpoczęli mecz z Czechami, bowiem już w trzeciej minucie objęli prowadzenie. Po dośrodkowaniu Bartosza Kapustki piłkę do bramki strzeżonej przez Petra Cecha wpakował Arkadiusz Milik.

Profil Sebastiana Mili

W 12. napastnik reprezentacji Polski do bramki dołożył asystę. Po jego wrzutce z rzutu rożnego najwyżej w polu karnym Czechów wyskoczył Tomasz Jodłowiec i celnym strzałem głową podwyższył prowadzenie Polaków.

Po piorunującym początku podopieczni Adama Nawałki w kolejnych minutach oddali nieco pola Czechom, co rywale wykorzystali tuż przed przerwą. Po nienajlepszym wybiciu piłki przez Jodłowca pięknym uderzeniem sprzed pola karnego popisał się Ladislav Krejci, zmniejszając prowadzenie polskiego zespołu.

Na drugą połowę Biało-Czerwoni wyszli bardziej skoncentrowani i ich gra od razu zaczęła wyglądać lepiej. Polacy znów zaczęli stwarzać sobie dogodne okazje do zdobycia gola, a jedną z nich w 70. minucie zamienili na bramkę. Po błyskawicznym kontrataku i podaniu od Krzysztofa Mączyńskiego sam na sam z bramkarzem Czechów znalazł się Milik, jednak zamiast strzelać zdecydował się oddać piłkę do nadbiegającego Kamila Grosickiego, który trafiając do pustej bramki znów dał Polakom dwa gole przewagi.

Profil Ariela Borysiuka

W 73. minucie za Grosickiego na placu gry pojawił się Peszko, zaś cztery minuty później dołączyli do niego Borysiuk (zmienił Jodłowca) oraz Mila (zastąpił Karola Linettego). Nigdy wcześniej w spotkaniu reprezentacji na boisku nie przebywało w jednym momencie trzech piłkarzy Lechii.

W 87. minucie Mila i Peszko byli bliscy wypracowania czwartej bramki dla Polski. Po podaniu Mili z rzutu wolnego oraz zagraniu Peszki przed szansą na pokonanie Cecha stanął Artur Sobiech, ale nie zdołał skierować piłki do bramki.

W 88. minucie spotkania na boisku pojawił się były gracz Lechii Paweł Dawidowicz, który zastąpił Michała Pazdana. Cały mecz na ławce rezerwowych spędził zaś Jakub Wawrzyniak.

Profil Sławomira Peszki

Źródło: lechia.pl