Lechia zakończyła swój występ w tegorocznej edycji Pucharu Polski, choć awans był bardzo blisko.

Po 90 minutach w Białymstoku Lechia remisowała z Jagiellonią 2:2.

Początek meczu nie zapowiadał takiego obrotu spraw. Jagiellonia objęła prowadzenie po bramce Smolarka w 20 minucie.

10 minut później po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę do własnej bramki skierował Kupisz i mieliśmy remis.

Jednak 2 minuty później ten sam zawodnik zrehabilitował się i po pięknym dośrodkowaniu strzelił głową na 2:1.

W drugiej połowie to Lechia doszła do głosu czego efektem była bramka Traore w 75 minucie.

W dogrywce nie działo się nic godnego uwagi oba zespoły myślami już były pewnie przy rzutach karnych.

Te o dziwo pewniej wykonywali Lechiści. Żaden z nich nie pudłował i po 4 seriach Lechia prowadziła 4:3. Wystarczyło by w ostatniej kolejce Traore postawił kropkę nad i.

Traore niestety nonszalancko potraktował bramkarza gospodarzy i ten bez problemu obronił strzał naszego napastnika.

Oczywiście gospodarze wyrównali a w szóstej serii na pudło Surmy, celnym strzałem odpowiedział Tymiński.

Jagiellonia awansowała do ćwierćfinału Pucharu Polski a Lechia miejmy nadzieję zrehabilituje się już za kilka dni i wróci z 3 punktami do Gdańska!

Zobacz raport meczowy [Jagiellonia Białystok-Lechia Gdańsk 2:2 k.5:4]