Wypowiedzi trenerów Lechii Gdańsk, Michała Probierza i Lecha Poznań, Mariusza Rumaka przed jutrzejszym meczem w Poznaniu

Gdańszczanie wyjechali do Poznania w piątek rano. Szkoleniowiec Lechii zabrał na to spotkanie 19. piłkarzy - po raz pierwszy w rundzie rewanżowej w meczowej "18" może się znaleźć 18-letni obrońca Michał Garbacik. To jednak nie on powinien zastąpić Deleu na prawej stronie defensywy - na tej pozycji trener Probierz ma bowiem do wyboru Kongijczyka Christophera Oualembo albo Pawła Stolarskiego, który na wiosnę jeszcze nie pojawił się na boiskach Ekstraklasy.

Lech jest wyjątkowo niewygodnym rywalem dla Lechii. Od kiedy biało-zieloni wywalczyli awans do Ekstraklasy, czyli od 2008 roku, przegrali w Poznaniu wszystkie ligowe mecze z "Kolejorzem" - w sumie było ich pięć. W sobotę, w spotkaniu 27. kolejki, gdańszczanie będą mieli okazję zakończyć tę kiepską passę.

Historia spotkań Lechii z Lechem Poznań

- W swojej pracy nie opieram się na statystykach. Wiadomo, że chcielibyśmy przerwać w sobotę w Poznaniu tę niekorzystną serię, tym bardziej że wciąż walczymy o awans do czołowej ósemki. To są jednak tylko słowa. Powiedzieć i zadeklarować można wszystko, a najważniejsze zawsze jest boisko. Tam trzeba udowodnić swoją wartość - dodał Probierz.

Jesienią "Kolejorz" wygrał na PGE Arenie aż 4:1, ale trener Mariusz Rumak zdaje sobie sprawę, że w rewanżu nie musi być znów tak łatwo.

Szkoleniowiec lechitów podczas konferencji prasowej przyznał, że gdańszczanie są zupełnie innym, zdecydowanie mocniejszym zespołem niż jesienią.

Przede wszystkim Lechia personalnie jest silniejsza, tyle tylko, że niektórzy zawodnicy dołączyli pod koniec okresu przygotowawczego. Dziś coraz więcej pewnego automatyzmu widać w tej drużynie, dlatego z każdym kolejnym meczem będą coraz groźniejsi. Czeka nas trudne spotkanie, na pewno inne, od tego, jakie miało miejsce w Gdańsku - powiedział opiekun poznańskiej drużyny.

Lech walczy o jak najlepszą lokatę na zakończenie rundy zasadniczej. Z kolei podopieczni Michała Probierza nie rezygnują z walki o awans do czołowej ósemki.

Dlatego nikogo tutaj remis nie zadowoli i to na pewno w jakiś sposób wpłynie także na grę Lechii. Trudno jednak dywagować, czy przez to ten mecz będzie bardziej otwarty - przyznał szkoleniowiec.

Źródło: sport.interia.pl / przegladsportowy.pl