Serwis futbolnews.pl donosi, że Wojciechowski jest o krok od przejęcia Lechii Gdańsk.

Józef Wojciechowski jest w tej chwili najbliżej przejęcia udziałów w Lechii Gdańsk od jej obecnego właściciela Andrzeja Kuchara. Wielce prawdopodobne, że biznesmeni uzgodnią transakcję jeszcze przed wznowieniem rozgrywek Ekstraklasy, które startują w połowie lutego. Futbolnews.pl udało się dowiedzieć, że Wojciechowski z Kucharem odbyli już w tej sprawie trzy poważne rozmowy biznesowe.

Wiadomo, że żona Kuchara – Ewa Andreasik-Kuchar, odpowiadająca w rodzinie za finanse podjęła nieodwołalną decyzję o zakończeniu współpracy z Lechią. „W związku z zaistniałymi w ostatnim okresie faktami jako pośredni większościowy akcjonariusz Lechii Gdańsk SA, bez względu na opinię mojego męża Andrzeja, podjęłam decyzję o uruchomieniu procedury mającej na celu zakończenie współpracy” – poinformowała pod koniec listopada na oficjalnej stronie klubowej „Biało-Zielonych”. Z końcem 2013 roku wygasa pięcioletni okres utrzymywania Lechii przez rodzinę Kucharów, który nie przyniósł spodziewanych wyników sportowych, a na domiar złego gdańscy kibice zaczęli ostatnio obrażać wrocławskiego inwestora, wywieszając między innymi podczas meczu z Ruchem Chorzów transparent „Kuchar oszuście, kiedy spełnisz swoje obietnice?” i skandując: „Kuchar kłamca”, „Kuchar! Co? Pinokio!”, „Kuchar, bądźmy szczerzy, w twoje kłamstwa nikt nie wierzy”, a także bardziej dosadnie: „Kuchar! Co? Ty k...!”, „Kuchar! Co? Wyp...!” oraz „Kuchar, ty cwe.., w zimie żądamy transferów!”. Przelało to czarę goryczy i doprowadziło do podjęcia stanowczych kroków.

Biznesmen z Wrocławia oferował swoje akcje miastu, zagranicznym inwestorom, ale rozmowy kończyły się fiaskiem. Ostatnio powiedział Radiu Gdańsk, że negocjuje z dwoma podmiotami. Jednym z nich i to najpoważniejszym jest były właściciel Polonii Warszawa i JW Construction. Wojciechowski, który ostatnio znowu zapałał chęcią zaistnienia w świecie futbolu przymierza się do przejęcia Lechii już od ponad półtora roku. Teraz jednak znacznie bliżej mu do wejścia w gdański klub niż w kwietniu 2012 roku. Kuchar wprawdzie najpierw oferował Wojciechowskiemu Lechię za 60 milionów złotych, potem za 40 mln, a niedawno niedawno chciał 20 mln. Deweloper jednak powtarzał mu za każdym razem, że skoro on utopił na Konwiktorskiej 100 milionów złotych, to Kuchar też musi się liczyć ze stratą na drużynie z PGE Arena i najchętniej przejąłby Lechię za złotówkę, biorąc na siebie ewentualnie „jedynie” spłatę pożyczki udzielonej klubowi, sięgającej 11 mln zł.

Wojciechowskiemu ostatnio zaczęło znowu dobrze powodzić się w interesach i w związku z tym gotowy jest powrócić do zaniechanego w Polonii planu stworzenia silnego europejskiego klubu, grającego dla wielotysięcznej widowni. Lechia, występująca na ponad 40-tysięcznej PGE Arena, jak najbardziej odpowiada spełnieniu szalonego marzenia „polskiego Abramowicza”, który wywodzi się z Wybrzeża.

Dzisiaj pisaliśmy też o Walnym Zgromadzeniu Akcjonariuszy

Źródło: Jacek Kmiecik / futbolnews.pl