Bramka, którą zdobył Deleu w meczu z Lechem Poznań, była ozdobą sobotniego spotkania na PGE Arenie.

- Zatańczyłem trochę samby, ale nie smakuje ona tak, jak powinna - przyznał po meczu brazylijski obrońca biało-zielonych.

W 24. minucie Deleu otrzymał dokładne podanie od Przemysława Frankowskiego i bez przyjęcia z ok. 20 metrów uderzył lewą nogą tuż pod spojenie słupka z poprzeczką bramki Lecha.

Zobacz jak padała bramka

- Koledzy śmiali się ze mnie, że nie mam lewej nogi. Teraz pokazałem jednak, że ją posiadam i potrafię zrobić z niej użytek. Po tym golu zatańczyłem trochę samby, ale po spotkaniu nie ma ona takiego smaku, jaki powinna mieć. W drugiej połowie to Lech tańczył z nami i kompletnie nas zdominował - przyznał Deleu w rozmowie z trojmiasto.sport.pl. - Ten mecz jest dla nas kompletnie do zapomnienia. Trzeba się szybko skoncentrować na spotkanie w Pucharze Polski z Wisłą Kraków oraz kolejny mecz w ekstraklasie z Piastem Gliwice.

Profil Deleu w serwisie Lechia.net

W spotkaniu z Lechem Deleu zagrał na nietypowej dla siebie pozycji, czyli na prawej pomocy.

- Rozmawiałem z trenerem przed meczem i ustaliliśmy, że w spotkaniu przeciwko Lechowi zagram na prawej pomocy. Choć moja nominalna pozycja to prawa obrona i tam chciałbym grać. Jednak to trener podejmuje decyzję, a ja zagram tam, gdzie on będzie chciał.

Źródło: trojmiasto.sport.pl