W spotkaniu z Lechią Gdańsk trener Kolejorza nie będzie mógł skorzystać z usług dwóch podstawowych piłkarzy swojego zespołu.

Z powodu kartek w 34. kolejce Ekstraklasy nie będą mogli zagrać Łukasz Trałka i Tamas Kadar.

Ten pierwszy będzie pauzował w dwóch najbliższych meczach ligowych. W ostatnią sobotę obejrzał 12 żółtą kartkę w tym sezonie. Żeby przekonać się jak ważną jest postacią dla poznańskiego zespołu wystarczy spojrzeć w jego statystki. W tym sezonie kapitan Kolejorza opuścił do tej pory jedynie pięć meczów. - To ważny piłkarz dla naszego zespołu. Nie tylko na boisku, ale też w szatni - tłumaczy asystent trenera Kibu Vicuna.

Miejsce Trałki w środku pola może zająć kilku piłkarzy. - Mamy Karola Linettego, Macieja Gajosa, Darko Jevticia, Abdula Aziza Tetteha. Może też na pozycji Łukasza zagrać Darek Dudka - wylicza hiszpański trener. - Mamy w środku pomocy sporo możliwości. Przeanalizujemy sytuacje i zdecydujemy kto - dodaje.

Nie tylko Trałka, ale też Tamas Kadar nie będzie mógł zagrać w czwartkowym spotkaniu z Lechią. W ostatnim meczu zagrał wyjątkowo na środku obrony. - To bardzo dobry piłkarz o dużych umiejętności. Może zagrać na kilku pozycjach - mówi Kibu Vicuna, który nie ma większych problemów ze wskazaniem naturalnego następcy dla węgierskiego piłkarza.

Pełna historia spotkań z Lechem Poznań

Już w ostatnim spotkaniu, gdy Kadar zastąpił na pozycji stopera kontuzjowanego Marcina Kamińskiego, na lewej stronie defensywy zagrał Serb Vladimir Volkov, dla którego był to szósty występ w niebiesko-białych barwach. - Vova to bardzo doświadczony piłkarz. W poprzednim meczu z Pogonią Szczecin zagrał bardzo dobrze - przyznaje drugi trener Kolejorza

źródło: lechpoznan.pl