Bogusław Kaczmarek uważa, że powołanie Rafała Kosznika do reprezentacji to bardzo dobry pomysł Adama Nawałki czytamy na przegladsportowy.pl

Zdaniem byłego asystenta Leo Beenhakkera lewy obrońca Górnika może być dla kadry takim odkryciem, jakim był kiedyś Grzegorz Bronowicki.

- Kosznik bardzo się ostatnio rozwinął. Regularnie gra i nie schodzi poniżej dobrego, ligowego poziomu. Według mnie jak najbardziej zasłużył na danie mu szansy. Kto wie, może będzie to podobna sytuacja jak za czasów Leo Beenhakkera z Grzegorzem Bronowickim. Wiele osób łapało się wtedy za głowę  słysząc o tym, że go powołujemy, a Grzesiek później zatrzymał w meczu z Portugalią samego Cristiano Ronaldo - podkreśla Kaczmarek.

Były szkoleniowiec Lechii zdradza, że niewiele brakowało, a prowadziłby Kosznika w kilku klubach. - On przez długi czas był zawodnikiem Lechii. Był wypożyczany, grał w Warcie Poznań. Był moment, kiedy chciałem go sprowadzić do Górnika Łęczna. Władze klubu nie był nim wtedy zainteresowane. Biorąc pod uwagę jaki przeskok zrobił ten chłopak bardzo żałuję, że mocniej o niego nie zabiegałem. Blisko było też jego powrotu do Lechii. Gdybym latem został w Gdańsku, to Kosznik pewnie też byłby teraz w Lechii - ujawnia szkoleniowiec, który po sezonie 2012/13 odszedł z gdańskiego klubu.

Profil Rafała Kosznika w Lechia.net

Według Kaczmarka oceniając Kosznika nie powinniśmy się kierować jego wiekiem. - Na lewej obronie mamy problemy od dłuższego czasu. Zawodnicy grający w kadrze na tej pozycji się nie sprawdzają. Nie możemy jednak zrezygnować z piłkarzy takich jak Kuba Wawrzyniak czy Sebastian Boenisch. Oni mają już pewne doświadczenie. Można jednak poszukać kogoś, kto być może będzie bardziej pasował Adamowi Nawałce do jego koncepcji. A Kosznik to dobry wybór. Na tle ligowych lewych obrońców wyróżnia się. Trzeba dać mu szansę, a może wypali - kończy "Bobo".

Źródło: przegladsportowy.pl