Andrzej Juskowiak, który na początku lutego objął stanowisko członka zarządu, rzucił podczas rozmowy w programie Liga+ Extra więcej światła na tajemniczych nowych właścicieli Lechii.

- To jest grupa złożona z funduszu portugalskiego, niemieckiego i człowieka ze Szwajcarii. Wszystkim kieruje grupa ETL, którą reprezentuje Maciej Bałaziński. Jest to spora liczba podmiotów, które potrzebują się zgrać w tej chwili. Mam zapewnienie, że do połowy marca pojawią się w Gdańsku oficjalnie. Lechię wybrano dlatego, że była świetnie zarządzana. Najważniejsza jest baza - stabilność finansowa. Mi już zależy, aby tę ciszę przerwać i by nowi właściciele się ujawnili - mówi Juskowiak.

Nowa drużyna Lechii budowana ma być w wakacje na nowy sezon. W pozyskiwaniu nowych i przydatnych zawodników pomóc ma współpraca z Benficą Lizbona, która imponuje światową siecią skautingową.

- Będziemy opierać się na profilu zawodnika odpowiadającego charakterowi drużyny. Jeśli chodzi o skauting, to raczej będziemy ustawieni. Trwają rozmowy z dużym portugalskim klubem. Mowa o Benfice Lizbona, która ma bardzo dużą sieć skautów w całej Europie i Ameryce Południowej. To nam bardzo ułatwi sprawę i raczej z zagranicznego skautingu możemy zrezygnować - zapowiada zdobywca srebrnego medalu z igrzysk w Barcelonie.

Juskowiak chwali jeden z już poczynionych transferów. Mowa o 24-letnim lewym obrońcy z Serbii.

- Mamy już lewego obrońcę Nikolę Lekovicia, który przyszedł z Vojvodiny Nowy Sad. Jego wartość wyceniana jest na ok. 750 tysięcy euro. Serb umowę rozwiązał z winy klubu i do Lechii przeszedł w ramach wolnego transferu. Do meczu z Pogonią nie był uprawniony do gry, jednak już w kolejnym meczu powinien móc wybiec na boisko. W niedzielę w sparingu wyrównawczym bardzo dobrze się zaprezentował, asystował przy bramce. Widać dobre nawyki lewonożnego obrońcy. Może dać nam bardzo dużo korzyści - mówi Juskowiak.

Źródło: trojmiasto.sport.pl