Lechia Gdańsk rozgromiła Bruk-Bet Termalikę Nieciecza aż 5:1 i opuściła strefę spadkową! To była totalna dominacja w wykonaniu Biało-Zielonych i najlepszy mecz w tym sezonie na tę chwilę. 

W meczu 17. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk podejmowała na Polsat Plus Arenie Bruk-Bet Termalikę Nieciecza, która wygrała dwa ostatnie mecze z rzędu z Legią Warszawa i Arką Gdynia, natomiast Lechia zremisowała także z Legią w Warszawie 2:2. Stawką tego spotkania była wygrana oraz wyjście ze strefy spadkowej. W porównaniu z meczem w Warszawie John Carver nie dokonał w wyjściowej jedenastce żadnych zmian, ale do składu wrócili Alex Paulsen i Bartłomiej Kłudka.

Mecz o sześć punktów lepiej rozpoczęli gdańszczanie, którzy od pierwszego gwizdka dominowali. Już po dwóch minutach Camilo Mena trafił w jednego z piłkarzy gości, a w 4. minucie płasko strzelił Tomas Bobcek, a jego strzał bez problemów złapał Adrian Chovan. Dziesięć minut później Słowak wywalczył rzut karny, po tym jak z bliskiej odległości jego strzał na pustą bramkę ręką wybił Gabriel Isik. Warto też podkreślić, że znakomicie tę akcję przeprowadzili Camilo Mena wraz z Tomaszem Wójtowiczem. Do jedenastki podszedł Tomas Bobcek i pewnym strzałem umieścił piłkę w siatce, wyprowadzając Lechię na prowadzenie.

W 18. minucie podopieczni Johna Carvera mogli prowadzić 2:0! Z ok. 20 metrów przymierzył Iwan Żelizko, ale jego uderzenie na rzut rożny sparował Adrian Chovan. Golkiper gości ponownie musiał interweniować przy mocnym strzale Tomasa Bobcka z pierwszej piłki. Nie minęła chwila, a ta niewykorzystana sytuacja zemściła się na Lechii, bowiem straciła gola. W okolicach pola karnego Rafał Kurzawa zagrał do Jesusa Jimeneza, a ten wbił piłkę do siatki. W 39. minucie Biało-Zieloni wrócili na prowadzenie za sprawą Rifeta Kapicia, który z dystansu zdobył przepiękną bramkę! Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie i było 2:1 dla gdańszczan.

Siedem minut po rozpoczęciu drugiej odsłony gry Lechia Gdańsk podwyższyła na 3:1. Pojedynek biegowy z Arkadiuszem Kasperkiewiczem wygrał Camilo Mena i płasko zagrał do Tomasa Bobcka, a ten wpakował piłkę do siatki. Dla Słowaka był to dublet w tym spotkaniu. 

W 61. minucie na 4:1 bramkę po strzale głową zdobył Matej Rodin, a cztery minuty później przykład ze swojego partnera z obrony wziął Maksym Diaczuk i zdobył piątą bramkę dla Biało-Zielonych! To była totalna dominacja i prawdziwy pogrom w wykonaniu Lechii!

W kolejnych minutach podopieczni Johna Carvera mieli spotkanie pod kontrolą, a zawodnicy z Niecieczy bardzo rzadko opuszczali swoją połowę. Jedynie w 68. minucie groźny strzał Jesusa Jimeneza po koźle odbił Szymon Weirauch. Później wygrana 5:1 stała się faktem i tym samym Lechia Gdańsk zdobyła bardzo ważne trzy punkty, opuszczając przy tym strefę spadkową.

Lechia Gdańsk - Bruk-Bet Termalica Nieciecza 5:1 (2:1)

Bramki: 16' (k), 53' Tomas Bobcek, 39' Rifet Kapic, 61' Matej Rodin, 65' Maksym Diaczuk - 32' Jesus Jimenez

Lechia Gdańsk: 1. Szymon Weirauch - 33. Tomasz Wójtowicz, 15. Maksym Diaczuk, 80. Matej Rodin, 27. Matus Vojtko - 11. Camilo Mena (74' 72. Mohamed Awad Allah), 5. Iwan Żelizko, 10. Rifet Kapić (c) (80' 7. Bohdan Wjunnyk), 79. Kacper Sezonienko (74' 8. Aleksandar Cirkovic) - 99. Tomasz Neugebauer (87' 17. Anton Tsarenko), 89. Tomas Bobcek (74' 90. Dawid Kurminowski)

Bruk-Bet Termalica Nieciecza: 1. Adrian Chovan - 29. Gabriel Isik, 5. Lucas Masoero (58' 77. Artem Putiwcew), 3. Arkadiusz Kasperkiewicz - 21. Damian Hilbrycht, 28. Maciej Ambrosiewicz, 8. Rafał Kurzawa (80' 17. Dominik Biniek), 6. Maciej Wolski - 23. Sergio Guerrero (58' 86. Igor Strzałek), 7. Morgan Fassbender (58' 26. Wojciech Jakubik) - 9. Jesus Jimenez (89' 35. Diego Deisadze)

źródło: własne