Gdy Lechia gra w Szczecinie, to nie można się nudzić, dziś po raz kolejny zawodnicy dostarczyli wielu emocji. Lechiści wygrali 4:3 i zdobyli niezwykle ważne trzy punkty, które przybliżają ich do wyjścia ze strefy spadkowej.
Dla obu zespołów ten mecz był niezwykle istotny. W zespole ze Szczecina doszło do zmiany trenera, zwolnionego niedawno Roberta Kolendowicza zastąpił przynajmniej tymczasowo Tomasz Grzegorczyk. Lechia natomiast po podtrzymaniu decyzji o odjętych punktach nie ma nic do stracenia i musi walczyć o zwycięstwo w każdym kolejnym meczu ligowym, by gonić resztę stawki. Biało-Zieloni z nowymi twarzami w obronie z optymizmem patrzą w przyszłość. - Z jego doświadczeniem i tym, jak komunikuje się z linią obrony, zyskujemy dużo pozytywnych myśli i dobrej energii - tak o niedawno pozyskanym stoperze - Mateju Rodinie wypowiadał się kapitan zespołu, Rifet Kapić.
Błyskawicznie do ataku ruszyli Lechiści. Prawym skrzydłem popędził Kapić, Bośniak zagrał piłkę wzdłuż pola karnego do Tomasza Neugebauera. 22-latek uderzył jednak wprost w bramkarza Pogoni. Podopieczni Tomasza Grzegorczyka odgryźli się już w 3 minucie, próbował Molnar, ale strzał Węgra został zablokowany przez defensywę Lechii. Kilka minut później uderzał Grosicki. Mocny strzał reprezentanta Polski odbił jednak dobrze ustawiony Alex Paulsen. Pierwsze dziesięć minut gry przebiegło pod dyktando zespołu ze Szczecina. Biało-Zieloni tylko raz zdołali przedostać się w okolice pola karnego rywali. W 13 minucie strzał z dystansu oddał Żelizko. Piłka po uderzeniu Ukraińca poszybowała jednak daleko od bramki. Pięć minut później żółtą kartką został napomniany Miłosz Kałahur.
W 23. minucie Pogoń była o włos od zdobycia bramki. Po dośrodkowaniu Greenwooda uderzył Molnar, piłkę z linii bramkowej wybił jeden z defensorów Lechii. Po chwili nastąpiła druga akcja tego duetu, tym razem skuteczna. Wrzutka Anglika została zamieniona na bramkę, i to jaką! Kapitalnie do przewrotki złożył się Rajmund Molnar, uderzył wprost przy dalszym słupku bramki Paulsena i trafił do siatki. Gol - "stadiony świata". Kilka chwil później Biało-Zieloni doprowadzili do wyrównania. Na prawym skrzydle ponownie znalazł się Rifet Kapić. Kapitan Lechii odnalazł podaniem Camilo Menę, a Kolumbijczyk oddał mocny, płaski strzał między nogami Valentina Cojocaru.

W 32. minucie Portowcy stanęli przed szansą na zdobycie drugiej bramki. Po faulu Bartłomieja Kłudki otrzymali rzut wolny z okolic 25 metra. Wykonawcą tego stałego fragmentu gry był Sam Greenwood. Piłka po uderzeniu Anglika poszybowała tuż nad bramką Lechii. Podopieczni Tomasza Grzegorczyka nie zamierzali się zatrzymywać. Mocne podanie w pole karne wrzucił Kamil Grosicki, podanie było jednak zbyt mocne dla nabiegającego napastnika Pogoni. Kilka chwil później Szczecinianie dopięli swego, wykorzystując błędy zawodników Lechii. Biało-Zieloni wykonali kilka niedokładnych podań i stracili piłkę na połowie Pogoni. Z kontrą wyszli gospodarze, na bramkę Paulsena popędził Grosicki, 37-latek zagrał do Juwary. Gambijczyk znalazł się sam na sam z golkiperem Lechii i pewnie wykorzystał tę sytuację.
W końcówce pierwszej połowy przebudzili się Lechiści. Najpierw szansę na gola miał Dawid Kurminowski, napastnik Lechii próbował przelobować bramkarza. Kilka chwil później próbował Mena, piłkę po strzale Kolumbijczyka odbił jednak golkiper Pogoni. Pierwsza część spotkania była niezwykle emocjonująca, oba zespoły co chwilę stwarzały zagrożenie, a kibice nie mogli przegapić żadnej akcji meczu.
Drugą połowę od mocnego uderzenia rozpoczął zespół gospodarzy. Kamil Grosicki ograł Bartłomieja Kłudkę i próbował zaskoczyć Paulsena uderzeniem przy bliższym słupku. Zawodnicy Johna Carvera próbowali się zrewanżować, ale podanie Bogdana Wjunnyka nie znalazło adresata. W 53. minucie Lechia doprowadziła do wyrównania. Mocny strzał po ziemi oddał Iwan Żelizko. Mocne uderzenie Ukraińca zaskoczyło próbującego interweniować Cojocaru. Zadania Rumunowi nie ułatwił jeden z obrońców, który pozwolił na to, by piłka przeleciała mu między nogami.

W 61 minucie sytuację do zdobycia bramki miał Tomas Bobcek. Słowak po podaniu od Camlio Meny starał się przelobować Valentina Cojocaru, ale jego strzał nie sprawił wielkiego zagrożenia. Po chwili sędzia Marcin Kochanek wskazał na wapno po kontakcie Loncara z Wjunnykiem. Arbiter główny przez dłuższy czas konsultował się z sędziami VAR. Ostatecznie sędzia podtrzymał swoją decyzję. Naprzeciw Cojocaru stanął Rifet Kapić. Kapitan Lechii uderzył jednak fatalnie, piłka poszybowała na idealnej wysokości dla bramkarza, co ułatwiło interwencję golkiperowi "Portowców". Kolejną szansę miał Bogdan Wjunnyk, mocny strzał Ukraińca odbił rumuński bramkarz Pogoni. W 77. minucie Lechiści wyszli na prowadzenie. Fantastyczną wrzutkę w ple karne posłał Bartłomiej Kłudka, a tam do piłki dopadł Dawid Kurminowski. Snajper Lechii wyprzedził Danijela Loncara i wpakował piłkę do siatki. Ostatecznie bramka ta została zapisana jako samobójcze trafienie chorwackiego stopera.
Po tej bramce tempo gry nieznacznie spadło. Arbiter Marcin Kochanek doliczył do drugiej połowy 6 minut. Na samym początku tego czasu groźny strzał po kombinacyjnej akcji oddał Fredrik Ulvestad. Uderzenie Norwega minimalnie minęło bramkę Biało-Zielonych. W trzeciej minucie doliczonego czasu gry prowadzenie Lechii po solowej akcji podwyższył Kacper Sezonienko. Po tej bramce setki kibiców Pogoni opuściły stadion im. Floriana Krygiera. Jak się okazało, nie zobaczyli oni ostatniej bramki dla swojej drużyny. W 96 minucie Pogoń otrzymała rzut karny po faulu Maksyma Diaczuka na Paulu Mukairu. Do piłki podszedł Fredrik Ulvestad i pewnie pokonał Alexa Paulsena. Do ostatniego gwizdka wynik nie uległ zmianie. Lechiści wywalczyli niesamowicie istotne trzy punkty w kontekście sytuacji w tabeli.
Pogoń Szczecin - Lechia Gdańsk 3:4 (1:2)
Bramki: 24' Rajmund Molnar, 39' Musa Juwara, 90+6' Fredrik Ulvestad - 29' Camilo Mena, 53' Iwan Żelizko, 77' Danijel Loncar (gol samobójczy), 90+4' Kacper Sezonienko
Lechia Gdańsk:18. Alex Paulsen - 2. Bartłomiej Kłudka (87' 16. Alvis Jaunzems), 80. Matej Rodin, 15. Maksym Diaczuk, 23. Miłosz Kałahur - 11. Camilo Mena, 5. Iwan Żelizko, 10. Rifet Kapić, 99. Tomasz Neugebauer (46' 89. Tomas Bobcek), 7. Bohdan Wjunnyk(90+1' 79. Kacper Sezonienko) - 90. Dawid Kurminowski( 83' 3. Elias Olsson)
Pogoń Szczecin: 77. Valentin Cojocaru - 28. Linus Wahlqvist, 22. Danijel Loncar, 2. Marian Huja, 32. Leonardo Koutris (82' 10. Adrian Przyborek) - 8. Fredrik Ulvestad, 6. Jan Biegański (60' 18. Paul Mukairu), 90. Sam Greenwood (82' 15. Hussein Ali) - 7. Musa Juwara, 11. Kamil Grosicki (60' 14. Alex Pozo), 9. Rajmund Molnar (82' 99. Kacper Kostorz)
Żółte kartki: Miłosz Kałahur, Kacper Sezonienko, Bogdan Wjunnyk - Valentin Cojocaru, Linus Wahlqvist, Jose Pozo
źródło: własne