Lechia Gdańsk znakomicie rozpoczyna rundę wiosenną w PKO BP Ekstraklasie! Biało-Zieloni wygrali w delegacji z Lechem Poznań 3:1 po trafieniach Tomasza Neugebauera, samobóju Antonio MIlicia i Tomasa Bobcka. Była to pierwsza wygrana na Bułgarskiej od 2020 roku.

Wróciła PKO BP Ekstraklasa! Lechia Gdańsk w pierwszym tegorocznym meczu w lidze pojechała do Poznania, gdzie w bardzo mroźny sobotni wieczór mierzyła się z miejscowym Lechem. Do tego spotkania Biało-Zieloni przystępowali bez zawieszonego za kartki kapitana Rifeta Kapicia, a opaskę kapitańską po Bośniaku przejął Iwan Żelizko. Ponadto na ławce pojawili się m.in. wracający z wypożyczenia Karl Wendt i nowy nabytek Indrit Mavraj. Faworytem tego spotkania byli gospodarze, ale Lechia też także przyjechała z jasnym planem i ambicją, by powalczyć o korzystny rezultat.

Gdańszczanie rozpoczęli spotkanie na Bułgarskiej w znakomitym stylu, ponieważ już po trzech minutach od pierwszego gwizdka objęli prowadzenie! Camilo Mena napędził akcję i podał do Tomasza Neugebauera, a ten płaskim strzałem pokonał Bartosza Mrozka.

W kolejnych minutach zawodnicy Lechii przeważali, a w jednej z akcji Tomas Bobcek znalazł się sam na sam z bramkarzem Kolejorza, ale ten wybił mu piłkę.

W 20. minucie pierwszy strzał oddał Lech. Z dystansu niecelnie przymierzył Leo Bengtsson. Nie minęła chwila, a podopieczni Johna Carvera mogli podwyższyć prowadzenie. Niedokładne zagrania Antoniego Kozubala przechwycił Tomasz Wójtowicz. 23-latek najpierw minął Filipa Jagiełłę, a po chwili uderzył na bramkę, ale interweniował Bartosz Mrozek. W 22. minucie  z dystansu próbował uderzyć Aleksandar Cirkovic, a jego strzał został zablokowany i jeszcze na rzut rożny piłkę odbił golkiper gospodarzy. 

W 26. minucie Lech wyrównał na 1:1. Z lewej strony Leo Bengtsson zagrał w pole karne zagrał do Aliego Gholizadeha, który uderzył i jego strzał został zablokowany. Natomiast dobitka Irańczyka wylądowała w siatce. W 37. minucie Pablo Rodriguez zabawił się w polu karnym i po chwili uderzył. Strzał zablokował Bujar Pllana. Pięć minut później Biało-Zieloni mogli ponownie prowadzić. Tomas Bobcek wypatrzył Camilo Menę, a Kolumbijczyk huknął w poprzeczkę. To się mogło zemścić po dwóch minutach po dobrze przeprowadzonej akcji przez Lecha, kiedy z pierwszej piłki uderzył Mikael Ishak. Płaskie uderzenie kapitana Kolejorza obronił Alex Paulsen. Tym samym pierwsza połowa meczu na Enea Stadionie zakończyła się wynikiem 1:1.

Drugą odsłonę gry Lechia Gdańsk zaczęli podobnie jak pierwszą, czyli od strzelenia bramki i także powrotu na prowadzenie. Trzy minuty po przerwie Camilo Mena wstrzelił w pole karne, a piłkę do własnej bramki wpakował Antonio Milic. W 55. minucie Biało-Zieloni strzelili kolejnego gola! Tomas Bobcek płaskim strzałem umieścił piłkę przy długim słupku i Słowak wyprowadził Lechię na 3:1. Podopieczni Johna Carvera zaskoczyli Lecha i zepchnęli mistrza Polski do defensywy.

Gospodarze przebudzili się dopiero w 68. minucie. Mocnym płaskim strzałem zza pola karnego popisał się Antoni Kozubal, a po rykoszecie futbolówka wyszła na rzut rożny. W kolejnych minutach Kolejorz przeważał, ale dobrze bronili się Biało-Zieloni, więc brakowało konkretów. W 84. minucie Lechia Gdańsk wyprowadziła kontrę, Tomas Bobcek uderzył zza pola karnego i jego strzał na rzut rożny odbił Bartosz Mrozek. W końcówce zawodnicy Lecha napierali i próbowali szukać gola kontaktowego, ale bez powodzenia. Tym samym Lechia Gdańsk wygrała w pierwszym meczu rundy wiosennej, a także po raz pierwszy od 2020 roku wygrywa w Poznaniu, licząc wszystkie rozgrywki.

Lech Poznań - Lechia Gdańsk 1:3 (1:1)

Bramki: 26' Ali Gholizadeh - 3' Tomasz Neugebauer, 48' Antonio Milic (sam), 55' Tomas Bobcek

Lech Poznań: 41. Bartosz Mrozek - 2. Joel Pereira (63' 77. Luis Palma), 72. Mateusz Skrzypczak, 16. Antonio Milic, 30. Michał Gurgul - 8. Ali Gholizadeh (85' 4. Joao Moutinho), 43. Antoni Kozubal (85' 7. Yannick Agnero), 24. Filip Jagiełło (63' 10. Patrik Walemark), 14. Leo Bengtsson (63' 20. Robert Gumny) - 9. Mikael Ishak, 99. Pablo Rodriguez

Lechia Gdańsk: 18. Alex Paulsen - 33. Tomasz Wójtowicz, 4. Bujar Pllana, 80. Matej Rodin, 27. Matus Vojtko - 11. Camilo Mena (79' 90. Dawid Kurminowski), 5. Iwan Żelizko, 99. Tomasz Neugebauer, 79. Kacper Sezonienko (76' 7. Bohdan Wjunnyk), 8. Aleksandar Cirković - 89. Tomas Bobcek

źródło: własne