Ponad 13 tys. kibiców oglądało na Polsat Plus Arenie zwycięstwo Lechii Gdańsk z Jagiellonią Białystok. Biało-Zieloni wygrali 1:0 po bramce Bohdana Wjunnyka i dzięki temu zwycięstwu opuścili strefę spadkową.

W porównaniu z poprzednim meczem John Carver dokonał jednej zmiany w wyjściowej jedenastce. Do składu wrócił Miłosz Kałahur, a w kadrze meczowej pojawił się Iwan Żelizko, który wrócił do gry po kontuzji. Warto podkreślić, że po raz pierwszy w tym sezonie Anglik ma do dyspozycji wszystkich zawodników.

Bardzo aktywnie rozpoczęła ten mecz Lechia Gdańsk, która od razu ruszyła do ataku i tworzyła sytuacje bramkowe, jednak brakowało konkretów. Podobnie było po stronie Jagiellonii, która z czasem także doszła do głosu. Mistrzowie Polski mogli objąć prowadzenie w 24. minucie w kuriozalny sposób. Po zablokowanym strzale z dystansu bardzo niepewnie interweniował Bogdan Sarnawski, a po chwili Miłosz Kałahur trafił w... poprzeczkę i bardzo mało brakowało od utraty gola. Dziesięć minut później dwie okazje do zdobycia gola mieli podopieczni Johna Carvera. Najpierw po dobrze przeprowadzonej akcji przez Lechię Camilo Mena niecelnie uderzył, a po chwili strzał z dystansu Tomasza Neugebauera obronił Sławomir Abramowicz i była to najlepsza sytuacja Biało-Zielonych w tym spotkaniu. Do końca pierwszej połowy obie drużyny miały swoje sytuacje, jednak na przerwę do szatni schodziły przy bezbramkowym rezultacie.

Druga odsłona gry zaczęła się bez większych fajerwerków w wykonaniu obu zespołów. Na pierwszą groźną akcję kibice zgromadzeni na Polsat Plus Arenie czekali do 58. minuty, kiedy na mocny strzał z woleja zza pola karnego pokusił się Joao Moutinho, a interwencję zanotował Bogdan Sarnawski. Siedem minut później odpowiedziała Lechia i zdobyła bramkę! Po krótko rozegranym rzucie rożnym dośrodkowanie Rifeta Kapicia głową przeciął Bujar Pllana, a do piłki dopadł Bohdan Wjunnyk i wpakował ją do siatki. Dla Ukraińca był to piąte trafienie w tym sezonie.

Po zdobytej bramce Biało-Zieloni nabrali wiatru w żagle i przejęli inicjatywę, a w 77. minucie mogli prowadzić 2:0. Płaskie uderzenie Camilo Meny z bliska na rzut rożny odbił Sławomir Abramowicz. Po sześciu minutach odpowiedzieli mistrzowie Polski. Po stałym fragmencie gry niecelnie uderzył Mateusz Skrzypczak. Ogólnie końcowe minuty meczu należały do Jagiellonii, która szukała wyrównującej bramki, lecz jej nie znalazła. Tym samym punkty zostały w Gdańsku i dzięki temu Lechia Gdańsk wyszła ze strefy spadkowej.

 

Lechia Gdańsk - Jagiellonia Białystok 1:0 (0:0)

Bramki: 65' Bohdan Wjunnyk

Lechia Gdańsk: 29. Bogdan Sarnawski - 11. Dominik Piła, 44. Bujar Pllana, 3. Elias Olsson, 23. Miłosz Kałahur - 8. Rifet Kapic (K), 99. Tomasz Neugebauer (85' 17. Anton Tsarenko) - 7. Camilo Mena, 30. Maksym Chłań - 9. Bohdan Wjunnyk, 89. Tomas Bobcek

Jagiellonia Białystok: 50. Sławomir Abramowicz - 3. Dusan Stojinovic (79' 15. Norbert Wojtuszek), 72. Mateusz Skrzypczak, 23. Enzo Ebosse, 44. Joao Moutinho - 21. Darko Czurlinow (84' 80. Oskar Pietruszewski), 14. Jarosław Kubicki (62' 31. Leon Flach), 6. Taras Romańczuk (K), 11. Jesus Imaz, 99. Kristoffer Hansen (62' 7. Edi Semedo) - 10. Afimico Pululu (62' 9. Lamine Diaby-Fadiga)

źródło: własne