Matej Rodin to jeden z liderów Lechii Gdańsk. Po meczu z Motorem Lublin w rozmowie z nami zapowiedział, że za tydzień zespół Johna Carvera chce wziąć rewanż na Zagłębiu.
Lechia wygrała w Lublinie z Motorem 3:2. Matej Rodin strzelił gola samobójczego, ale też wywalczył rzut karny po którym padł decydujący gol. - Byłem faulowany. Dotknąłem piłki, rywal dotknął mojej nogi. Dziś to jest rzut karny. Kiedyś może sędziowie by tego nie gwizdnęli. Ale dziś to jest karny, jest też VAR - mówił nam po meczu.
Lechia odkąd Matej Rodin jest w zespole straciła 24 bramki w 17 meczach. Wcześniej? 19 w 7.
— Karolina Jaskulska (@k_jaskulska) February 16, 2026
- Jesteśmy w dobrym miejscu, każdego dnia się rozwijamy. Młodzi chcą się uczyć - mówił mi wczoraj po #MOTLGD. #BetonowyTwitter https://t.co/AGN4SsXkU2
Chorwat komplementował też swoich kolegów z defensywy. - Bujar gra z meczu na mecz coraz lepiej. Teraz po kontuzji wrócił też Maks Diaczuk, jest młody Indrit Mavraj. To zawsze fajnie, jak masz dobrych rywali na pozycji. Bujar w ostatnich trzech meczach z rzędu zagrał bardzo dobrze, Maks przed kontuzją też był w dobrej formie. Mamy dobrą rywalizację. To ważne - ocenił.
Za tydzień Biało-Zielonych czeka mecz z Zagłębiem Lubin. - Teraz przed nami mecz z Zagłębiem. Chłopaki mi opowiadali o tej wysokiej porażce 2:6 w sierpniu. Musimy się zrewanżować! Mam nadzieję, że przyjdzie wielu kibiców. Dziś czuliśmy ich wsparcie. Mimo zakazu byli z nami! Dziękujemy - powiedział stoper.
źródło: własne