W ramach 15. kolejki PKO BP Ekstraklasy Lechia Gdańsk podejmowała Widzewa Łódź i wygrała 2:1. Dublet ustrzelił Tomas Bobcek, który w doliczonym czasie gry zdobył zwycięskiego gola! Dla Biało-Zielonych była to bardzo cenna oraz ważna wygrana. 

W ostatnim meczu przed przerwą reprezentacyjną Lechia Gdańsk podejmowała u siebie Widzewa Łódź i bardzo chciała zmazać plamę po poniedziałkowej porażce z Radomiakiem, a przede wszystkim zniwelować stratę punktową do bezpiecznego miejsca w tabeli. John Carver w wyjściowej jedenastce dokonał aż czterech zmian, bowiem do składu wskoczył m.in. Szymon Weirauch, dla którego był to pierwszy mecz w barwach Lechii od Derbów Trójmiasta.

Pierwszą okazję strzelecką w tym meczu stworzyli piłkarze gości. W 6. minucie prawą stroną ruszył Angel Baena i zagrał w pole karne do Juliana Shehu. Albańczyk z kilkunastu metrów uderzył obok słupka. Siedem minut później odpowiedziała Lechia. Po wymianie kilku podań Tomasz Wójtowicz dośrodkował w pole karne, gdzie tor lotu futbolówki zmienił głową Matej Rodin, a Kacper Sezonienko wykańczał akcję i trafił w Veljko Ilicia. Biało-Zieloni nabrali wiatru w żagle i nieco przejęli inicjatywę. W 18. minucie oddali kolejny strzał, a niecelnie strzelił Tomasz Neugebauer.

W 24. minucie Widzew mógł objąć prowadzenie! Ricardo Visus fantastycznie obsłużył swojego rodaka Angela Baenę, a ten przerzucił piłkę nad Szymonem Weirauchem i miał przed sobą pustą bramkę. Wydawało się, że będzie gol, ale w ostatniej chwili sytuację uratował Matus Vojtko i wybił zmierzającą do bramki futbolówkę. W 36. minucie po rzucie rożnym rozegranym przez gości zza pola karnego przymierzył Szymon Czyż, a piłka przeleciała obok słupka. Poza wymienionymi sytuacjami w tej połowie nic się nie wydarzyło i na tablicy wyników na Polsat Plus Arenie utrzymał się bezbramkowy remis. 

Cztery minuty po rozpoczęciu drugiej połowy po podaniu Juliana Shehu sam na sam z Szymonem Weirauchem znalazł się Sebastian Bergier i pokonał golkipera gdańszczan. Po zdobyciu bramki trwała jeszcze weryfikacja, ale gol został uznany. W tej sytuacji nie popisali się obrońcy Lechii oraz sędzia Wojciech Myć, bo nie dopatrzył się faulu na Tomasie Bobcku. W 56. minucie mogło być 0:2, ale Sebastian Bergier uderzył obok słupka. Zamiast 0:2 było 1:1, kiedy trzy minuty później stan meczu wyrównał Tomas Bobcek. Słowak po podaniu Kacpra Sezonienki z pierwszej piłki pokonał bramkarza Widzewa i strzelił ósmego gola w tym sezonie. Po wyrównującym golu Biało-Zieloni odżyli, a chwilę później Bobcek mógł mieć kolejnego gola, ale przestrzelił minimalnie obok słupka.

W 70. minucie kontra tym razem łodzian. Samuel Akere wycofał do tyłu do Szymona Czyża, który znajdował się przed polem karnym, a defensywny pomocnik nieznacznie się pomylił, uderzając obok słupka. Po chwili z kontrą wyszła Lechia, w której Camilo Mena przedryblował paru piłkarzy gości, a potem jego strzał został zablokowany. W 77. minucie kibice Lechii Gdańsk odpalili race i przerwa w spotkaniu trwała niespełna kwadrans, czyli do 89. minuty. Arbiter Wojciech Myć do doliczonego czasu gry doliczył aż 14 minut, podczas których przeważała Lechia. Przewaga podopiecznych Johna Carvera się opłaciła, ponieważ drugą i jednocześnie zwycięską bramkę zdobył strzałem głową Tomas Bobcek! Tym samym Lechia Gdańsk odnosi bardzo ważne zwycięstwo i wygrywa 2:1!!!

Lechia Gdańsk - Widzew Łódź 2:1 (0:0)

Bramki: 59', 90+6' Tomas Bobcek - 53' Sebastian Bergier

Lechia Gdańsk: 1. Szymon Weirauch - 33. Tomasz Wójtowicz, 15. Maksym Diaczuk, 80. Matej Rodin, 27. Matus Vojtko - 11. Camilo Mena, 5. Iwan Żelizko, 10. Rifet Kapić (90+13' 4. Bujar Pllana), 79. Kacper Sezonienko - 99. Tomasz Neugabauer - 89. Tomas Bobcek

Widzew Łódź: 30. Veljko Ilic - 5. Stelios Andreou, 14. Ricardo Visus, 4. Mateusz Żyro, 13. Dion Gallapeni (67' 3. Samuel Kozlovsky) - 77. Angel Baena (77' 27. Pape Meissa Ba), 10. Fran Alvarez (77' 8. Tonio Teklic), 6. Julian Shehu, 55. Szymon Czyż (90+7' 9. Andi Zeqiri), 7. Mariusz Fornalczyk (67' 57. Samuel Akere) - 99. Sebastian Bergier

źródło: własne