Po zwycięstwie z Widzewem Łódź na konferencji prasowej pojawił się trener John Carver. Szkoleniowiec Biało-Zielonych pochwalił swój zespół i docenił rolę zawodników rezerwowych.
- Myślę, że muszę zacząć od słów: "wróciliśmy do naszych podstaw.' Myślę, że było to widoczne od pierwszej do ostatniej minuty. Jeśli dobrze wykonuje się proste rzeczy, to osiąga dobre wyniki z mocnymi zespołami. Teraz wyznaczyliśmy pewnego rodzaju standard, jakiego będę oczekiwał w każdym meczu. Chodzi mi głównie o wymiar fizyczny. To, co mnie bardzo ucieszyło to jak wróciliśmy po bramce na 1:0, która była bardzo kontrowersyjna. Pokazaliśmy duży charakter i siłę mentalną naszego zespołu. Oba gole bardzo mi się podobały, ale szczególnie ta druga. Ona przypomniała mi jedną z bramek Alana Shearera. To pierwsze co mi wpadło do głowy - przyznał.
- Chciałbym też wspomnieć o zawodnikach, którzy są głównie rezerwowymi. Dobrym przykładem jest Tomek Wójtowicz, każdego dnia dobrze trenuje. Nie narzeka i każdego dnia jest gotowy. Wielki szacunek dla Tomka za dzisiejszy mecz. Myślę, że pod względem sposobu gry to najlepszy nasz mecz w tym sezonie - stwierdził.
Tomas Bobcek po raz kolejny w sezonie strzela w końcówce, czy to jedna z jego lepszych cech jako napastnika? - Jeśli jest się takim naturalnym napastnikiem, jak Tomek, to będzie znajdował się w tych miejscach, gdzie musi i będzie strzelał bramki. Sposób gry zespołu mu pomógł, Tomek nie był wyczerpany pod koniec spotkania, co mu pomogło. Powiedziałem mu, żeby na przerwie na kadrę był bardzo ostrożny, ale życzę mu debiutu w kadrze narodowej. To samo powiedziałem reszcie zawodników, którzy otrzymali powołanie - wyznał.
Czy trener był zaskoczony postawą Widzewa po objęciu prowadzenia? - Myślę, że pierwszy gol zawsze ustawia mecz. Często na wyjazdowych mecz, jak ma się jednobramkowe prowadzenie, to chce się coś zabrać z tego meczu. Paradoksalnie może to sprawiło, że my dostaliśmy wiatru w żagle.
Czy przerwa spowodowana zadymieniem wpłynęła istotnie na postawę zespołu? - Akurat byliśmy w dobrym momencie, ta przerwa przyszła w nie najlepszym czasie. Natomiast wiedzieliśmy, że ona nadejdzie. To jest zgodne z tutejszą kulturą i musimy to zaakceptować. Na pewno nie jest to najlepsze dla mojej klatki piersiowej - zauważył.
Jak wygląda sytuacja zdrowotna Alexa Paulsena? - On od jakiegoś czasu grał z urazem kolana. Wykonaliśmy mu skan tego kolana. Z racji, że jest zawodnikiem Bornemouth, to wysłaliśmy im ten skan. W czwartek wieczorem zabukowali mu samolot, aby wrócił do Anglii. Nie mieliśmy więc dłuższego przygotowania z innym bramkarzem. Okazało się jednak, że może nie będzie to tak poważna kontuzja. Być może wróci do nas po przerwie reprezentacyjnej. Muszę też powiedzieć o Szymonie. Usiadł na ławce po wygranym meczu z Arką. Wrócił teraz do składu i pokazał się dobrze, nie miał zbyt wiele roboty - skwitował.
Czy trener był przekonany, że uda się wygrać bez dokonywania zmian? - Przyglądaliśmy się temu bardzo dokładnie, ale poziom fizyczny był dobry. Mamy takie powiedzenie, że nie naprawiaj tego, co działa. Jedyne, co mieliśmy z tyłu głowy to żółte kartki, które otrzymali zawodnicy, dlatego zdjęliśmy Rifeta z boiska - oznajmił.
Zostały trzy mecze do końca roku, z jakiego dorobku punktowego trener będzie zadowolony? - Z 9 punktów - z uśmiechem zakończył Carver.
źródło: własne